13 czerwca 22 osoby z VIII c, 5 z VIII b i 2 z V c pod opieką p. Moniki Dołęgowskiej i p. Luizy Borawskiej  pojechały na wycieczkę na Mazury.

Historycy skusili się na wyjazd z powodu Wilczego Szańca – głównej kwatery Adolfa Hitlera w czasie II wojny światowej. Czy wiedzieliście, że wódz Rzeszy Niemieckiej przebywał tam aż 3 lata? Zabunkrował się w bryłach o czterometrowych ścianach i ośmiometrowych sufitach. I stamtąd kierował działaniami na froncie wschodnim. Tam także przesądzały się losy Powstania Warszawskiego. Nawet dziś te wielkoludy przerażają niedostępnością. Porośnięte mchem i małymi drzewkami dalej robią wrażenie. Wnętrza są wysadzone, więc nie można ich zwiedzać. Cały sztab kanclerza usytuował się w podobnych warunkach w pobliskich lasach. Nawet ścieżki zamaskowane były specjalną siatką  rozciągniętą na wysokości drzew.

Oczywiście największe wrażenie zrobiła opowieść o zamachu na Hitlera. W samym sercu szańca, przez niemieckiego oficera… Tylko przypadek właściwie zdecydował, że zginęły nie te osoby, które powinny.

Z powodu burzy i ulewy plan wyjazdu został zmodyfikowany. Zamiast przemykać od drzewa do drzewa w strugach deszczu i ślizgać się po błotnistych ścieżkach się, pojechaliśmy do Świętej Lipki. Ta zamieszkana niespełna przez 100 osób wieś jest sławna dzięki barokowej bazylice z unikatowymi organami. Przewodniczka szczegółowo omówiła historię tego obiektu. Wskazała cechy stylu barokowego: iluzje, kontrasty, alegorie- to wszystko przyda się podróżnikom w szkole średniej. Na koniec wysłuchaliśmy koncertu organowego z „Ave Maria” Schuberta i „ Pożegnaniem ojczyzny” Ogińskiego. Wprawdzie nie była to muzyka rapowa czy inna współczesna, ale warto wiedzieć i o starych stylach, nawet po to, by wiedzieć co się odrzuca.

W drodze posiłek i uszczęśliwieni uczestnicy wsiedli na statek , by podziwiać krajobrazy wokół jeziora Bełdany. Kropiło, czasem nawet dość intensywnie, ale oczywiście tańce na pokładzie były. Sceny z Titanika także- choć żaden "Di Caprio" nie kwapił się pocieszać "Rose"…

W dobrych nastojach szczęśliwie młodzież dotarła do domów. Pogoda nie zepsuła wyjazdu. Zmodyfikowała.To ostatni wyjazd ósmoklasistów. Następne odbędą się w innym towarzystwie.

Uczestnicy