Sytuacja jest nowa dla wszystkich. Próbujemy  jak najlepiej przekazać dzieciom materiały do ćwiczeń. Dobrym medium jest dziennik elektroniczny, a w nim poczta lub  zakładka „ prace domowe”. Niektórzy wychowawcy piszą na  zamkniętych grupach klasowych. Każdy sposób jest dobry, oby skuteczny. Jedno jest pewne, rzadko kto ma doświadczenie w e- learningu. Dlatego prosimy o wyrozumiałość i zdrowy rozsądek. Dzieci nie mogą siedzieć całe dnie przy komputerze. Sprawdźcie Państwo, co się nowego pojawiło każdego dnia  i  przekażcie to dzieciom. Jeśli w tygodniu była jedna lekcja jakiegoś przedmiotu, to nie spodziewajmy się jej codziennie!  Na razie w e-learningu chodzi głównie o utrwalanie wiadomości i rozwijanie umiejętności. Jeśli trzeba będzie zdalnie wprowadzać nowe treści, zrobimy to. Zawsze można podsunąć dzieciom książkę czy film, propozycję konkursu, porozwiązywać łamigłówki czy porysować.

 Młodsze dzieci potrzebują w tym zdalnym nauczaniu Państwa uwagi- to zrozumiałe. Starsze- niech samodzielnie  rozwiązują  zadania, a przez to uczą się dyscypliny i odpowiedzialności. W końcu samokształcenie pod kierunkiem nauczyciela to ważny aspekt ich edukacji.

 Proponowałybyśmy ustalić z dzieckiem codzienny plan zajęć. Kiedy już się wyśpią i najedzą, niech poświęcą czas na naukę. Ile potrzebują. Wtedy niech odłożą telefony, by nikt  ich nie rozpraszał, i się pouczą. Nie chodzi o „odbębnienie” pracy domowej na odczepnego. Chodzi o  rzetelność. Nie do wszystkich treści programowych nauczyciele będą mieli czas wrócić. Nie bardzo jeszcze wiadomo, jak oceniana będzie systematyczność i skuteczność tego nauczania.  Warto jednak spróbować dla dobra dzieci.

Na razie praca domowa z wychowania fizycznego dla wszystkich: Posprzątaj swój pokój. Pamiętaj o skłonach pod biurko i za łóżkiem oraz o energicznych ruchach przy ścieraniu kurzu.  Razem damy radę!

Redakcja