Twoja opinia

Który z przedmiotów lubisz najbardziej?
 
Zło dobrem zwyciężaj... o konkursie litarackim słów kilka PDF Drukuj Email

 

Ogólnopolski konkurs  „Napisz bł. ks. Jerzemu Popiełuszce, jak dzisiaj zło dobrem zwyciężasz" został zorganizowany przez Krajowy Instytut Akcji Katolickiej w Polsce z Telewizją Polską SA przy współpracy Kuratorium Oświaty. Celem konkursu było przybliżenie postaci błogosławionego  ks. Jerzego-  patrioty, społecznika, obrońcy godności człowieka w 30 rocznicę jego męczeńskiej śmierci.

Uczeń naszej szkoły Szymon Matuszewski z kl. III C, pisząc pracę literacką, podkreślił, że miłość, prawda  i odwaga to bardzo istotne wartości w codziennym życiu. To wolność od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy, to praca nad  samym sobą.

Komisja doceniła oryginalność pracy, przyznając  Szymonowi I miejsce. Uczeń wraz z tatą i  nauczycielem prowadzącym p. Anną Jamiołkowską uczestniczyli w gali finałowej. Uroczystości towarzyszyły powaga, uznanie dla wkładu pracy i szacunek połączony z życzliwością dla gości.  Piękna oprawa artystyczna dopełniała klasy spotkania w Gimnazjum w Suchowoli.

Gratulujemy nagrody i życzymy Szymonowi i p. Jamiołkowskiej dalszych sukcesów.

Redakcja

Dla ciekawskich dodamy, że praca wpłynie na etap ogólnopolski konkursu, a już dziś nagrodzony może cieszyć się wymarzonym tabletem i pamiątkowymi monetami z NBP.

 
Zapal Świeczki Płomień, czyli wycieczka szkolna 29.10.2014r. PDF Drukuj Email

 

O godzinie 8.00 autobus zapełniony uczniami z klas: III b, III a i II d objął kurs - stolica. A plan? Obecny! Około godziny 11 otworzyły się przed nami wrota Muzeum Powstania Warszawskiego. Fakt, byłam już w tym ważnym miejscu kilka lat temu, ale dopiero teraz, kiedy jestem starsza i rozumiem więcej, mogłam naprawdę poczuć historię. Szczerze przyznam, że czasu nie liczyłam. Człowieka ogarnia uczucie nie do opisania, kiedy korytarze wypełnia miarowe bicie serca wydobywające się z głębi muru.

Galeria 'Arkadia' zawitała za oknami około godziny 14.00. Przed seansami mieliśmy czas dla siebie, czyli hulaj dusza! Każdy z nas stanął przed wyborem filmu. Być czy nie być? Dracula czy Bogowie? Co prawda nie zapałałam miłością do historii krwiopijcy, ale zarzutów też większych nie mam.

Kino za nami, więc co teraz? Sztuka. Teatr Rampa jako 4. w Polsce zdecydował się przyjąć wyzwanie, co imię ma „Rent”.Amerykański musical porusza tematy kontrowersyjne takie jak AIDS czy homoseksualizm. Historia młodych ludzi, żyjących w ubogiej dzielnicy Nowego Jorku, rozpoczęła się o godzinie 19.00. Znając na wylot ekranizację Rentu, muszę przyznać, że polska wersja pozytywnie mnie zaskoczyła. Łatwa była do wyczucia lekkość, z jaką aktorzy wcielają się w trudne postacie; wydawało się, że głosy niektórych z nich wnikają do dusz słuchaczy. Głośne oklaski zmuszały aktorów do trzykrotnego powracania na scenę, licznych ukłonów i ostatniego wykonania 'Czasu Miłości'. Każde klaśnięcie było zasłużone.

Julia Maciejczuk III B

 

W środę 29 października odbyła się wycieczka szkolna, w której uczestniczyły trzy klasy, między innymi i moja. Kilka minut po godzinie ósmej wyjechaliśmy wszyscy uśmiechnięci, niebywale szczęśliwi z powodu idealnie zapowiadającego się dnia wolnego od szkoły.

Za pierwszy punkt wyjazdu obraliśmy "Muzem Powstania Warszawskiego". Klimat historycznych wydarzeń dało się odczuć już na samym wejściu. Niezwykłość tego miejsca... Trudno nam, młodym Polakom, uwierzyć , w jakich warunkach żyli ludzie podczas okupacji, jak sobie radzili, czym się charakteryzowali. Była to wspaniała lekcja historii, z której pewnie niejeden wyciągnął wiele wniosków...

Kolejnym miejscem na naszej drodze było centrum handlowe Arkadia. Do dyspozycji mieliśmy dwie godziny czasu wolnego, po czym wszyscy byliśmy umówieni na seans w kinie. Do wyboru z repertuaru były dwie produkcje: "Dracula Untold" oraz "Bogowie". Zdecydowałem się wybrać tę drugą opcję, co było strzałem w dziesiątkę. Film polskiej produkcji w klimatach dramatu z lekką nutką komedii. Co ważne, jest on oparty na faktach, daje do myślenia, obrazuje, jak nasze życie może zależeć od innych ludzi.

Na sam koniec podróży pojechaliśmy do teatru "Rampa", gdzie obejrzeliśmy musical pt. "Rent". Opowiada on o grupie ludzi mieszkających w ubogiej dzielnicy Nowego Jorku. Dużo wątków, świetna gra aktorska, dobry wokal i efekty specjalne - to tylko kilka z wielu powodów, dla których gorąco mogę polecić wybranie się na ten spektakl. Dużo humoru jak i mniej wesołych wątków składa się na tak świetne dzieło, które w mojej opinii jest praktycznie bez wad. Jedynym mankamentembył czas trwania: trzy godziny plus przerwa mogą człowieka znużyć...

Około godziny pierwszej w nocy wróciliśmy do naszej malutkiej mieściny. Wycieczkę uważam za udaną. Liczę, że będę miał jeszcze okazję chociaż raz przeżyć coś takiego ze swoją klasą.

Uczeń z III B

 

 
Koncert muzyki z czasów powstania i Miasto 44 w uczniowskiej opinii Drukuj Email

 

23 października w naszej szkole odbył się koncert piosenek z czasów Powstania Warszawskiego. Podczas występu młodzież miała okazję pomóc wokalistce zaśpiewać refreny kilku patriotycznych piosenek. Były to między innymi: ,,Warszawskie dzieci”, ,,Pałacyk Michla”, ,,Serce w plecaku”, a także ,,Siekiera, motyka”.

Podczas koncertu śpiewane były   piosenki od wieków towarzyszące żołnierzom polskim  na polach bitew i w innych sytuacjach. W trudnych chwilach podtrzymywały ich na duchu i mobilizowały do walki. Pomagały znosić trudy konfrontacji zbrojnej, łagodziły chwile samotności i tęsknoty za bliskimi.

W trudnych chwilach okupacji powstawało wiele piosenek, które na trwałe zapisały się w pamięci ludzkich serc. Tworzone były dla podtrzymania  na duchu partyzantów , a także dla wzmocnienia ducha narodu. Ze względu na trudną sytuację w państwie piosenki były pisane i rozpowszechniane anonimowo, a także pod pseudonimami.

Wydawałoby się, że warunki panujące podczas Powstania Warszawskiego nie skłaniały ludzi do śpiewania tych nacjonalistycznych piosenek, a jednak były one śpiewane. Może ze względu na nastrój, który wywoływały? Napisano kilkanaście piosenek zarówno podniosłych, emocjonalnych jak i żartobliwych, które  w trudnych momentach podnosiły na duchu naród polski  i stawiało go na nogi.

Mimo upływu kilkudziesięciu lat piosenki okupacyjne i powstańcze w dalszym ciągu żyją w pamięci Polaków, wywołują  wzruszenie i  skłaniają do refleksji nad historią Warszawy i Polski.

Magda Kaczyńska II b

Szczęśliwcy mieli sposobność wysłuchać koncertu piosenek z lat 40 XX wieku. Muzyka przywołała obrazy, które niedawno widzieliście na ekranie kinowym, a skoro znalazła się Odważna ( brawo!), by podzielić się swoją opinią o filmie, niniejszym ją zamieszczamy:

Chciałabym podzielić się z Wami  moimi wrażeniami i przemyśleniami  dotyczącymi filmu ,,Miasto 44” Jana Komasy. Na pewno każdy z nas przed obejrzeniem produkcji mniej więcej wiedział coś na temat powstania z lekcji historii, ale nigdy tak naprawdę nie zastanawiał się, jakie to byłoby dla nas okropne doświadczenie. Sceny pokazane w filmie były dla mnie tak drastyczne, że  cały czas zastanawiałam się, jak to właśnie ja bym wytrzymała taką traumę, będąc na miejscu bohaterów. Film pokazał tragiczne i niewyobrażalne dla  nas ( ludzi XXI wieku) powstanie, śmierć  ludzi pełnych nadziei na wolność. Muszę przyznać, że efekty specjalne wzbudziły we mnie szczególny zachwyt: wybuchy, strzały, deszcz z krwi i ludzkich szczątków, stosy ciał, wyjście z kanałów… To wszystko jest warte zobaczenia, ponieważ właśnie te obrazy uświadomią nam, jakie piekło przeszli warszawiacy.

Ja dość długo po obejrzeniu filmu miałam przed oczami te drastyczne krwawe sceny, chciałoby się  powiedzieć - wyjęte prosto z horroru. W dzisiejszych czasach przejmujemy się czasem błahymi sprawami, często narzekamy na życie, otaczający nas świat, a tak naprawdę w porównaniu do ludzi walczących w powstaniu mamy wszystko: rodziny, domy, miłość bliskich. Według mnie, bardzo ciekawym, a zarazem prawdziwym motywem na koniec filmu było pokazanie zamiany płonącego miasta we współczesną Warszawę. Patrząc na tę scenę, dość trudno było mi wyobrazić sobie,  jak stolica podniosła się z gruzów. Uważam, że każdy powinien zobaczyć ten film. Musimy przekonać się na własne oczy, co przeżyli ludzie, którzy bronili swojego miasta do końca. Ja myślę, że na pewno każdy, kto raz zobaczy ten film, będzie go długo wspominał. (oczywiście pozytywnie)

Kamila I b

 
Laurka na Dzień Nauczyciela PDF Drukuj Email

 

Dzień Edukacji Narodowej to dobra okazja , by przyjrzeć się pracy Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika w Wysokiem Mazowieckiem. Samorządowa szkoła dobrze zarządzana jest przez dwuosobową dyrekcję p. Jarosława Jankowskiego i p. Ewę Turlewicz. Organem prowadzącym jest Rada Miasta Wysokie Mazowieckie z Burmistrzem p. Jarosławem Siekierko na czele. Pracuje tu 43 nauczycieli, w większości dyplomowanych. Obsługę i administrację stanowi 16osób. W szkole uczy się 388 nastolatków w  16 oddziałach, średnio 24- osobowych.

Przestronny budynek jest dobrze utrzymany, korytarze lśnią czystością, świeżo pomalowane różnokolorowe ściany   tworzą przyjemny domowy nastrój do nauki i zabawy.  W 16 salach są tablice interaktywne lub projektory i laptopy z dostępem do sieci, co ułatwia wzbogacenie lekcji o elementy TIK. Szkoła uczestniczyła w programie „ Aktywna edukacja”.

Więcej…
 
Dziwny jest ten świat...Miasto 44 ! PDF Drukuj Email

 

Nagrodzony i okrzyczany w mediach film Jana Komasy, który wzbudził ciekawość nawet gimnazjalistów. 6 i 7 października klasy I i II oraz niektóre trzecie zobaczyły projekcję w nowoczesnym zambrowskim kinie.

Jakie wrażenia? Na pewno różne, zależne od znajomości historii, indywidualnej wrażliwości odbiorców. Film realistyczny, naszpikowany scenami drastycznymi nie dla efektów, tylko by oddać prawdę o powstaniu warszawskim w 1944 r. Główni bohaterowie to bardzo młodzi ludzie, którzy weszli w dorosłość w trudnych warunkach okupacji. Miłość od pierwszego wejrzenia między Stefanem a Alą przeszła próbę, wymagając poświęcenia, wyborów, siły.

Na początku obejrzane sceny miłosne mogą budzić sprzeciw. Jak to, tu strzelają, a tu zakochani trwają w pocałunku? To jakiś kicz! A może zamysłem reżysera było skontrastowanie rzeczywistości z marzeniami, miłości z wszechpanującym złem i nienawiścią?

Bohaterowie przeżywają powstanie jak jakąś przygodę. Towarzyszy im brawura, wykonują gesty jak współcześni młodzi. Tylko brat płacze po zastrzelonym bracie, pozostali podekscytowani są wydarzeniami i jakby zapominają o towarzyszu... To chyba niezgodne jest z prawdą historyczną. A może jest?

Z drugiej strony podkreślona jest samotność i bezradność bohaterów, konfrontacja wyobrażeń o powstaniu z brutalnymi faktami. „ Zapraszam wszystkich na urodziny! Od kilku godzin mam 19 lat!” – wykrzyczy z goryczą jeden z walczących...

To tylko kilka uwag o filmie. Na pewno rozmawialiście o nim w klasach, z rodzicami. Jedno pamiętajcie: to nie fikcja literacka, nie Rambo czy Matrix- tak prawdopodobnie wyglądała wojna.

Zachęcamy Was od wypowiedzi na stronie. Co zrobiło na Was wrażenie? Czego nie zrozumieliście? Co krytykujecie? Czekamy.

Redakcja

 

 
Odpoczynek na łonie natury i integracja klas pierwszych PDF Drukuj Email

 

Żadna z księżniczek nie chciała pocałować żabki...  Mowa o wydarzeniu  2 października na ognisku pierwszoklasistów, podczas którego istną panikę spowodowało pojawienie się tego niewinnego płaza. Dziewczęta wrzeszczały i uciekały, aż miło. A chłopcy? Rozpierała ich radość, że oni to niby tacy bohaterowie... Dość rzec, że zabawa była przednia. Dopełniły jej gonitwy po lesie, gra w piłkę, przekomarzanki, ploteczki w grupkach i pieczenie kiełbasek. Do "Echo lasu" odbyliśmy spacer w pięknej jesiennej scenerii lasu, powrót zapewnili nieocenieni rodzice. Kto nie był, niech żałuje- piękna polska złota jesień niebawem się kończy.

Pierwszoklasiści z  klas a, b, c

 
Pełnoprawni gimnazjaliści PDF Drukuj Email

29 września to wielki dzień dla pierwszoklasistów - ślubowanie i otrzęsiny.

Oficjalną uroczystość zaszczycili swoją obecnością burmistrz p. Jarosław Siekierko, przedstawicielki Rady Rodziców p. Dorota Szepietowska i p. Danuta Roszkowska. Gospodarzami spotkania byli p. dyrektor Jarosław Jankowski i p. dyrektor Ewa Turlewicz.

Gospodarze klas ślubowali przed sztandarem szkoły, złożyli pamiątkowe podpisy i zostali symbolicznie pasowani na uczniów Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika w Wysokiem Mazowieckiem. Zaszczyt ten przekazali członkom swoich klas. Cała społeczność głośno wypowiedziała rotę przysięgi. Nie ma odwrotu- pierwszoklasiści weszli w podwoje szkoły nie tylko ciałem, ale i duchem.

Gratulujemy i życzymy, by otwierające się trzy lata wypełnione były pracą i zabawą. Nie unikajcie wysiłku, bo on jest gwarancją sukcesu i zadowolenia. Co przychodzi zbyt łatwo, nie cieszy. Obyście za trzy lata z równym zapałem jak dziś składali przyrzeczenie absolwentów i wszyscy odbierali zapracowane nagrody. Wśród Was jest najlepszy absolwent 2017, najlepszy sportowiec  i kto jeszcze? Czas pokaże. Może to Ty?

Po południu Samorząd Szkolny przygotował otrzęsiny. Ubrani w stroje marynarzy, lekarzy, stroje subkultur pierwszoklasiści prezentowali się imponująco.  Było picie mleka na czas, rysowanie portretu wychowawców, quiz wiedzowy, zawody zręcznościowe i muzyczne. Śpiewająco wypadły geografia i historia, które na melodię „ Wlazł kotek” brzmiały całkiem znośnie ( zwłaszcza w wykonaniu chłopców). Podobieństwo wychowawców na narysowanych portretach było uderzające. Konkurs wiedzowy okazał się dla niektórych trudny, bo kto wie, gdzie jest pracownia fizyczna czy chemiczna, jeśli nigdy nie ma tam lekcji? A liczba toalet w szkole? Niepoliczalna… Co się robi  w szkole w dzień wagarowicza? Dowiemy się 21 marca! Sportowcy ujarzmiali piłeczkę do tenisa, która nie chciała wpaść do wiaderka po uprzednim odbiciu. Bunt!

Wszystkim konkurencjom towarzyszyły gwary podekscytowania, doping, śmiech i brawa. Samorząd spisał się na medal, a pierwszoklasiści chętnie włączyli się do zabawy. Zabawy, bo rywalizacji nie chcemy! Najwięcej punktów zdobyła I a i z medalami na szyjach ruszyła w tany. Dyskoteka! Od pierwszego tańca parkiet trzeszczał. Nikogo nie trzeba było zachęcać do zabawy. Oj, szykuje się energiczny rocznik! I dobrze!

Redakcja

Drodzy Pierwszoklasiści! Czekamy na Wasze opinie o szkole, ślubowaniu i otrzęsinach. Wysyłajcie e-maile do redakcji, a na pewno zostaną we fragmentach opublikowane. Możecie podpisać tekst pseudonimem, ale Wasza tożsamość musi być znana redakcji.

Dziękujemy odważnym za opinie o uroczystościach. Redakcja pozwoliła sobie na skrócenie niektórych wypowiedzi. Uszanowała też prośby o anonimowość. Oto Wasze teksty:


Obie uroczystości miały na celu przyjęcie klas pierwszych do społeczności szkoły, jednak każda z nich miała inny charakter.
Na ślubowaniu było bardzo elegancko, wszyscy byli ubrani na galowo, nikt o tym nie zapomniał. Moim zdaniem, nasza klasa zachowała się wzorowo. Wszyscy stanęliśmy na wysokości zadania i zachowywaliśmy się stosownie do sytuacji. Okrzyk klasowy był super.
Natomiast na otrzęsinach było bardzo zabawnie, ponieważ były śmieszne konkurencje. Najbardziej spodobała mi się ta, w której uczestnicy musieli zaśpiewać piosenkę z lodem w ustach. Ja brałem  udział w jednej z nich. Polegała ona na wrzucaniu piłeczek pingpongowych do wiaderka. Nie było to łatwe, ale starałem się, jak mogłem. Po podliczeniu punktów nasza klasa stanęła na podium, zajęliśmy wspólnie trzecie miejsce. Po tak emocjonujących zabawach samorząd zorganizował dyskotekę. Ta część wieczoru była dla wytrwałych, ponieważ do końca dyskoteki zostało tylko kilka osób z naszej klasy. Był to ciekawy sposób spędzenia czasu i poleciłbym go innym. Ci, którzy nie skorzystali, mają czego żałować.


Uczeń z I b

Więcej…
 
«pierwszapoprzednia1234następnaostatnia»

Strona 2 z 4