Prace uczniów
Plan lekcji
Wykaz podr.

Może być nic nie znaczącym punktem, może być niedostrzegana, bywa jednak tak ważna, że staje się powodem, dla którego poświęca się jej cały dzień – 15 września obchodzony jako Międzynarodowy Dzień Kropki. To właśnie kropka inspirowała uczniów naszej szkoły, tak jak inspirowała tych, którzy dostrzegli jej unikatową wartość kreacji - małą Vashti.
Znakiem rozpoznawczym tego dnia były oczywiście stroje w kropki, noszone przez dzieci i pracowników szkoły. To tylko początek możliwości tego niepozornego znaku. Kropka może być tematem pracy plastycznej, opowiadania, a nawet rozwijających wyobraźnię zabaw. Po kropkach można skakać na zajęciach wychowania fizycznego, w kropki można łączyć punkty na lekcjach matematyki. Uczniowie klas nauczania zintegrowanego po raz kolejny odkrywali z pasją to, że kropka, tak niepozorna, może być naprawdę fascynująca.
Dziś w dobie utrudnień z powodu pandemii nie możemy się poddawać, musimy wykonywać jak najlepiej swoje obowiązki. Dzień kropki pozwala ubarwić tę smutną rzeczywistość i na chwile się oderwać od tego, co nas ogranicza, bo kropka otwiera możliwości i zbliża nie fizycznie a mentalnie.

Magdalena Doroszkiewicz

„Estrada Młodych” to nazwa corocznego wydarzenia artystycznego odbywającego się z udziałem Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego w Łomży. Cóż w nim niezwykłego? Otóż, na to spotkanie muzyczne  zapraszani są szczególnie utalentowani  artyści – uczniowie reprezentujący szkoły muzyczne z Łomży, Ełku, Ostrołęki,  Płocka i Wysokiego Mazowieckiego.

No właśnie!  Wysokiego Mazowieckiego!

16 maja z pierwszym w swej karierze występem z udziałem profesjonalnych filharmoników łomżyńskich wystąpiła Basia Dołęgowska uczennica klasy III  Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia w klasie skrzypiec p. Marzeny Rogińskiej. Uczennica ma już znaczące osiągnięcia: II miejsce na I Ogólnopolskim Konkursie Skrzypcowym” Jak Wieniawski” w Lublinie, III miejsce na XVI Żyrardowskich Spotkaniach Skrzypcowych, nagroda specjalna w XVIII Międzynarodowym Konkursie Muzyki Rozrywkowej i Popularnej w Giżycku, I miejsce w Konkursie Duetów” Zagrajmy Razem”, wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie Akordeonowym w Słupcy (duet) i  wiele innych, a chodzi  dopiero do  III klasy I stopnia! Gratulujemy Basi i jej nauczycielowi.

Basia na co dzień jest dowcipną i wesołą osóbką z V c. Dobrze się uczy, ma oddane przyjaciółeczki. Jest  skromna, pełna empatii i wrażliwości. Osoba, którą zobaczyliśmy na scenie, to niezwykła skrzypaczka- opanowana, poważna,  wyciszona, a przecież dynamiczna i zdecydowana. Bez nut koncertowo wykonała popis gry, nomen omen,  Koncertu skrzypcowego A-dur, Allegro giocoso Anatolija Komarowskiego. Brawa! Basia miała imponujące wejście na scenę -  jako pierwsza, z  utytułowanym dyrygentem  p. Jackiem Kraszewskim, powitana przez orkiestrę.  Dopiero podczas końcowej prezentacji wszystkich wykonawców dotarło do nas, jaka  jest filigranowa i delikatna.

Wiadomo,  że na występ naszej koleżanki czekaliśmy z największym zainteresowaniem. Na koncert pojechali uczniowie z klasy IV c i V c oraz ze szkoły muzycznej. Podziwialiśmy też innych wykonawców grających na gitarze, skrzypcach, waltorni, oboju i akordeonie. Trio akordeonistów - świetne! Znany motyw z filmu ”Łowca jeleni”- chwytał za serce, popis  utytułowanych skrzypaczek - klasa! Bardzo się też podobał występ oktetu saksofonowego, który przeniósł słuchaczy w scenerię firnową „Piratów z Karaibów”.

Nie każdy piąto - czy czwartoklasista lubi muzykę poważną. Nawet pewnie mało który... Nasza publiczność pojechała na koncert z własnej woli, po południu... głównie dla Basi. Cieszymy się, że pojechała. Z muzyką poważną trzeba się osłuchać, a wtedy na zawsze Wasze serca otworzą się na  czarodziejskie dźwięki  instrumentów  słyszanych na żywo. Nawet jeśli ktoś taki typ muzyki zechce odrzucić, to zrobi to świadomie, to będzie jego decyzja.  Najgorzej, jak się krytykuje coś, czego się nie zna. Mamy nadzieję, że jeszcze nie raz wspólnie wyjedziemy do filharmonii.

A co do Basi? Bierzcie autografy! Nie zaszkodzi.

Redakcja

5 kwietnia 2019 r. uczniowie klasy IV C z wychowawcą p. Katarzyną Bartłomiejczuk oraz p. Moniką Kulesza, studenci UTW w Wysokiem Mazowieckiem oraz leśnicy z Nadleśnictwa Rudka, włączyli się w ogólnopolską akcję sadzenia drzew „#1000 drzew na minutę”. Skąd w ogóle taka nazwa? To proste! Leśnicy co roku sadzą ok. 500 mln nowych drzew, co w przeliczeniu na liczbę 365 dni, 24 godzin i 60 minut wynosi 951 drzew. Jeśli w wyliczeniu uwzględnimy także drzewa i krzewy, które sadzone są jednostkowo jako domieszki biocenotyczne, to otrzymujemy liczbę ok. 1000 drzew na minutę.
W tegorocznej akcji sadziliśmy sadzonki świerka w Leśnictwie Trzeciny. Łącznie obsadziliśmy 1,65 ha lasu. Co prawda nie trwało to 1 minutę, ale rezultat wielopokoleniowej pracy był widoczny gołym okiem. Powierzchnia będąca zrębem stała się  uprawą leśną.
Zanim jednak przeszliśmy do faktycznego sadzenia, pan leśniczy Adam Stanisławski podkreślił istotę znaczenia odnawiania powierzchni oraz przedstawił sposób i zasady sadzenia drzew.
Pogoda była sprzyjająca, zatem praca szła szybko i bez problemów. Gdy wyznaczony nam obszar pokrył się świerkiem, przejechaliśmy do „Echo lasu”, gdzie czekało na nas ognisko oraz ciepły poczęstunek. Gościnnie odwiedzili nas przedszkolaki z Miejskiego Przedszkola nr 1 i zasadzili symbolicznie kilka drzewek w Alei Przedszkolaka. To nie wszystko. Pan leśniczy Błażej Safaryn zaprezentował nam wiele sygnałów myśliwskich wygrywanych na rogu m. in. "Darz Bór", "Dzik na rozkładzie", "Pobudka", "Na posiłek". Zgadywaliśmy z charakteru dźwięków, co może dany sygnał oznaczać. Zabawa była przednia.
Co dobre szybko się kończy. Po zapewnieniu pana Nadleśniczego Tadeusza Zawistowskiego, że za rok znów się spotkamy, zmęczeni, ale z poczuciem  spełnionej misji, wróciliśmy do domu.

Uczestnicy

W tym roku z okazji obchodów dnia św. Patryka nasza szkoła dołączyła do ogólnoświatowej imprezy „A Little bit Irish –bądź zielony”. Było prawie tak jak w Irlandii, czyli bardzo wesoło i jeszcze bardziej zielono. Dla uczniów przewidzianych było wiele atrakcji. Najwięcej zabawy było przy tzw. irlandzkiej ściance, gdzie można było zrobić sobie profesjonalne zdjęcie ze śmiesznymi gadżetami typu: wąsy, czapki, brody i peruki. Niektórzy wyglądali przezabawnie, co można zobaczyć na zamieszczonych zdjęciach.Zainteresowanie było tak duże, że przerwy okazały się za krótkie, aby każdy mógł zrobić sobie zieloną sesję. Wszyscy chcieli skorzystać, panie woźne i inni pracownicy szkoły. Jednak najwięcej frajdy miały przedszkolaki.

W głośnikach na przerwach rozbrzmiewały irlandzkie rytmy. Większość uczniów uczestniczyła w zabawie, zakładając na siebie zielony element stroju np. zieloną koszulkę lub spodnie. Nauczyciele również zaangażowali się w akcję i sami pożyczali uczniom własne zielone ubrania. W naszej szkole było baaaardzo zielono. Klasy, które wywiązały się z zadania w 100%, wylosują jeden dzień, w którym nie będą miały kartkówek ani odpowiedzi przy tablicy, oraz dostaną dodatkowe punkty do „super klasy”. Szczęśliwe klasy to IC, IE, IIC i IIIC. Gratulujemy!

Po przeliczeniu uczniów ubranych na zielono okazało się, że aż 2/3 społeczności szkolnej wzięło udział w akcji. Dziękujemy wszystkim wyrozumiałym nauczycielom, którzy nie pytali osób przebranych na zielono. Jesteście the best ! Akcja była bardzo udana i mamy nadzieję, że wy również się świetnie bawiliście.

Natalia Czarnowska II B/SU

Muzyczny maraton w naszym mieście nabiera tempa. Nowo powstała Samorządowa Szkoła Muzyczna I stopnia pracująca w Wysokiem Mazowieckiem od 1 września ma już za sobą tzw. „chrzest bojowy”. Można rzec, że nawet nie jeden, ale kilka... o tym jednak za chwilę. Nasza Szkoła Muzyczna mieści się w budynku Gimnazjum Miejskiego – a obecnie Miejskiego Zespołu Szkół – w którego skład wchodzą właśnie Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika i Samorządowa Szkoła Muzyczna I stopnia, która skupia u siebie utalentowaną młodzież z miasta oraz sąsiednich gmin.


Choć artykuł poświęcony jest ślubowaniu uczniów klas pierwszych, należy nadmienić, że pierwsze koncerty miały już miejsce – najpierw koncert uczniów wszystkich niemal klas instrumentów z okazji Dnia Edukacji Narodowej, później popisy artystyczne klasy skrzypiec pani Katarzyny Januszkiewicz i klasy fortepianu pani Katarzyny Barteczek. Każde z wydarzeń cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. Całkiem nieźle jak na niecałe dwa miesiące działalności!

Wracając do tematu - najważniejsze do tej pory wydarzenie dla całej społeczności szkolnej, czyli ślubowanie uczniów klas pierwszych, odbyło się 27 października w hali sportowej Miejskiego Zespołu Szkół. Podobnie jak w przypadku poprzednich uroczystości w szkole muzycznej publiczność dopisała – na widowni było około 250 osób. Należy nadmienić, że oprócz przestronnych trybun hali sportowej były zajęte również krzesła przygotowane dla organizatorów i zaproszonych gości. Wśród nich znaleźli się Burmistrz Miasta Wysokie Mazowieckie pan Jarosław Siekierko, Zastępca Burmistrza Wysokie Mazowieckie pani Ewa Konarzewska, posłanka pani Bernardeta Krynicka, wizytator Centrum Edukacji Artystycznej w Warszawie pan Daniel Dramowicz, Radni Miasta Wysokie Mazowieckie z Przewodniczącym panem Józefem Sokolikiem, wójtowie sąsiednich gmin, proboszczowie parafii z naszego miasta, dyrektorzy szkół i przedszkoli miejskich, pani dyrektor MOK-u, Dyrektorzy Szkół Muzycznych z Zambrowa i Łomży, prezesi i dyrektorzy spółek i przedsiębiorstw działających na terenie naszego miasta, rodzice i bliscy uczniów, dyrekcja i nauczyciele Miejskiego Zespołu Szkół oraz oczywiście najważniejsi goście – uczniowie klas pierwszych szkoły muzycznej.
Artystyczny klimat tworzył stojący na środku sali fortepian a przy nim Chór Samorządowej Szkoły Muzycznej składający się z uczniów tejże szkoły. Powagi sytuacji dodawało profesjonalne prowadzenie uroczystości przez konferansjerów – panią Annę Szymczukiewicz i pana Jana Kacprowskiego – nauczycieli naszej szkoły.

 

Uroczystość rozpoczęła się hymnem państwowym wykonanym przez chór szkolny przy akompaniamencie fortepianu pani Katarzyny Barteczek. Chórmistrzyni – pani Monika Sypytkowska – pokazała, że miłość do muzyki , szczypta talentu i zaangażowanie mogą sprawić, że grupa uczniów - w różnym przecież wieku, śpiewająca zaledwie od kilku tygodni- brzmi tak jak chór pracujący wspólnie od co najmniej kilku lat. Wykonanie najważniejszej pieśni wywołało na twarzach publiczności uśmiech nie tylko zadowolenia, ale też z pewnością podziwu.
W swojej krótkiej przemowie Dyrektor Miejskiego Zespołu Szkół pan Jarosław Jankowski opisał ścieżkę, jaką przeszedł Samorząd Miasta, aby założyć w listopadzie zeszłego roku publiczną szkołę muzyczną. Warto nadmienić, że za powstaniem szkoły głosowała cała Rada Miasta Wysokie Mazowieckie. Należy też wiedzieć, że o otworzenie szkoły muzycznej w swoich granicach starały się również inne miasta w województwie, ale bezskutecznie. Świadczy to nie tylko o dobrym przygotowaniu miasta do prowadzenia takiej placówki, ale też o zainteresowaniu społeczeństwa rozwojem kulturalnym.
Po krótkim wystąpieniu i komendzie „do ślubowania wystąp” uroczystość płynnie przeszła do kolejnego – najważniejszego punktu. Uczniowie klas pierwszych, dumnie unosząc palce prawej dłoni, powtarzali tekst przysięgi i ślubowali m.in.: dbać o dobre imię szkoły, pilnie się uczyć i ćwiczyć na instrumentach systematycznie, przestrzegać zasad koleżeństwa i szanować pracowników szkoły. Uroczystość ślubowania została zwieńczona pasowaniem na ucznia szkoły muzycznej, co uczyniono... smyczkiem.

 

Jak przystało na szkołę muzyczną, każda uroczystość musi być koncertem, popisem artystycznych umiejętności, wrażliwości muzycznej i talentu. Koncert zainaugurował występ chóru , który wykonał dwie patriotyczne pieśni: Rozkwitają pąki białych róż oraz My, pierwsza brygada. Później w charakterze wykonawców wystąpili uczniowie grający solo lub przy akompaniamencie fortepianu. W programie artystycznym niektórych uczniów znalazły się pozycje takie jak: Polonez a-moll Pożegnanie ojczyzny - M.K. Ogińskiego, czy Humoreska – A. Dworzaka, wymagające od wykonawcy rozumienia muzyki i posiadania wyrobionego warsztatu gry. Radość na twarzach publiczności wywołały też prezentacje uczniów najmłodszych, świadczące o tym, że tak jak w przypadku chóru szkolnego – chodzi o zaangażowanie i pasję – tego z całą pewnością wykonawcom nie brakowało. Młodzi muzycy, jacy się zaprezentowali na koncercie, to: Maja Mantur, Szymon Wnorowski, Basia Dołęgowska, Aleksandra Stypułkowska, Kamil Tworkowski, Weronika Skłodowska, Adam Rybicki, Jakub Śliwonik, Wiktoria Dmochowska, Paweł Kalinowski, Julia Grabowska, Daria Kamińska. Ku zdziwieniu publiczności koncert został zwieńczony występami nauczycieli szkoły – popis wirtuozerii instrumentalnej zabarwionej niesamowitą grą barw muzycznych usłyszeliśmy w wykonaniu nauczycieli: pana Damiana Krawczewskiego (akordeon), trio w składzie: pani Katarzyna Januszkiewicz (skrzypce), pani Katarzyna Barteczek (fortepian), pan Damian Krawczewski (akordeon), duetu fortepianowego w składzie: pani Jolanta Terlecka-Porębska i pan Adam Januszkiewicz.

 

Podsumowując koncert i całą uroczystość, należy się odnieść do słów, jakie usłyszeliśmy tuż po nim. Dyrektor Miejskiego Zespołu Pan Jarosław Jankowski, dziękując całej społeczności szkolnej, zarówno uczniom jak i nauczycielom, życzył coraz większej pasji. Wyraził również specjalne podziękowania swojemu zastępcy wicedyrektorowi Samorządowej Szkoły Muzycznej panu Adamowi Januszkiewiczowi. Burmistrz Miasta Wysokie Mazowieckie pan Jarosław Siekierko mówił o sukcesie miasta i społeczeństwa, o radości płynącej z posiadania szkoły artystycznej. Głos zabrał również wizytator Centrum Edukacji Artystycznej pan Daniel Dramowicz – pogratulował przygotowania artystycznego samego koncertu, pogratulował również posiadania takiej kadry pedagogicznej, którą określił mianem „prawdziwego skarbu”. Podziw wyraziła również pani poseł Bernardeta Krynicka oraz Wójt Gminy Sokoły pan Józef Zajkowski, a także Proboszcz Parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła Ksiądz Kanonik Edward Łapiński.

Adam Januszkiewicz

Sezon ogniskowy w roku szkolnym 2016/2017 zapoczątkowała klasa II C. 16 września wraz z wychowawcą p. Katarzyną Bartłomiejczuk, panią Anną Jamiołkowską oraz Rodzicami wyruszyła do miejscowości Gołasze Górki. Tam czekało już roziskrzone ognisko, kiełbaski, ciasta, ciasteczka, napoje i oczywiście piękna pogoda.

II C po raz kolejny pokazała, że stanowi zgrany zespół i potrafi się razem dobrze bawić. Wspólnie opracowaliśmy gry i zabawy na świeżym powietrzu. Najwięcej adrenaliny dostarczyły podchody po pobliskim lesie. Potem posiłek, rozmowy przy ognisku, sesje zdjęciowe.... I tak minęło piątkowe popołudnie i wieczór.

To co dobre szybko się kończy, ale mamy nadzieję, że to nie ostatnia nasza wspólna impreza w tym roku.


Uczniowie kl. II C

Od 27 maja do 5 czerwca 2016 r. czyli całe 10 dni 49 gimnazjalistów z różnych klas pod opieką pań: Katarzyny Bartłomiejczuk, Joanny Ścisłowicz, Moniki Dołęgowskiej i Luizy Borawskiej było na wycieczce we Włoszech. Program olśniewał bogactwem, bo zwiedziliśmy Wenecję, Padwę, Florencję Pizę, Rzym i Asyż, a odpoczywaliśmy w Rimini. Oprócz Czech i Austrii, które widzieliśmy z okien autokaru wieczorem lub nad ranem, odwiedziliśmy 3 państwa: Włochy, San Marino i Watykan. Przejechaliśmy przez urozmaicone krajobrazowo i kulturowo regiony państwa na Półwyspie Apenińskim: Wenecję Euganejską, Toskanię, Umbrię, Lacjum... Podziwialiśmy śródziemnomorską roślinność , górzyste ukształtowanie terenu (Alpy, Apeniny), a nade wszystko dotknęliśmy dorobku kulturowego ludzkości - architektury, malarstwa i rzeźby. Spotkaliśmy się ze świętymi liczne upamiętnionymi na włoskiej ziemi. Uczestniczyliśmy w życiu współczesnych Włochów, posiadując w restauracyjkach, obserwując obchody świąt religijnych i państwowych i biegnąc ulicami zatłoczonych miast. Ciekawi jesteście szczegółów? Zapraszamy do lektury.

 

Jedzenie...

Pasta, pasta, pasta, czyli makaron na pierwsze obiadowe danie. Ugotowany al dente z różnymi odmianami sosu pomidorowego lub carbonara, lub zapiekany z serem. Codziennie, ale nie do znudzenia. Pizza- tradycyjna trójkolorowa jak flaga Włoch - margerita - lub z przeróżnymi dodatkami. Na cienkim chrupiącym spodzie z ogromną ilością mozzarelli. Mniam!!! Śniadanie proste bardzo: rogaliki, dżem, nutella, płatki i talerz z żółtym serem i wędliną, bo nasze śniadania były wzmocnione. Wielką furorę robiły zapakowane grzanki. Niektórzy takie „racje żywnościowe” pakowali do kieszeni w sporej ilości, choć z bufetu szwedzkiego nie można nic wynosić. W czasie wolnym lody w najrozmaitszych smakach. W restauracyjkach smakowite owoce morza z risotto, ryby, mięsa - wszystko pachnące, że aż ślinka ciekła. Cóż, żołądki jednak i portfele mają ograniczoną pojemność , więc nie wszystkiego dało się spróbować. Do picia woda - na stołach, w fontankach na ulicach, w źródle piękności... Nikt nie cierpiał z powodu pragnienia.

 

Zabytki

Kto dociekliwy, niech popatrzy na zdjęcia. Dokonamy pewnych uogólnień. Widzieliśmy gotycką Wenecję, średniowieczny Asyż, renesansową Florencję i barokowy Rzym. Oczywiście wszędzie (prócz Wenecji) pojawiały się zabytki ze starożytności - dowód ciągłości kultury i jej silnych korzeni. Każdego urzekało coś innego. Koloseum poraża wielkością i świadomością istnienia ogromnej areny- miejsca kaźni tylu istnień ludzkich. Dziewczyny wzdychały przy fontannie di Trevi, marząc o poprawieniu urody za sprawą źródełka młodości, chłopaki obserwowali wyścigowe gondole na weneckich kanałach. Prawie każdego zachwyciły różowawe mury Asyżu z krętymi wąskimi uliczkami i schodkami z mnóstwem urokliwych zaułków ozdobionych czerwienią i fioletem kwiatów. Nie mówiąc o budowlach w Pizie na Placu Cudów, ogromnej marmurowej trójkolorowej Bazylice we Florencji z kopułą Brunelleschiego czy Watykanie z kolumnadą Berniniego, Bazyliką św. Piotra z kopułą zaprojektowaną przez samego Michała Anioła. Jeszcze Bazyliki św. Jana na Lateranie, Matki Bożej Śnieżnej, św. Pawła za murami... wyliczać można by dłuuuuugo! A pałac dożów w Wenecji? Bazylika św. Marka, w której na próbę włączono światła (jakby dla nas!), rozświetlając złoto sklepień i wprawiając nas w osłupienie? A urokliwe pałace rozproszone w całym mieście zwłaszcza przy Grand Kanale? Nie można wszystkiego wyliczyć... Nie da się...

 

Artyści

Michał Anioł, Rafael Santi, Leonardo da Vinci, Dante, Collodi, Canova, Bruneleschi, Donatello, Bernini, Girlandalo, DonatellO, Giotto... tu też lista się nie kończy… Kaplica Sykstyńska, rzeźba Dawida, Grupy Laokoona, freski w bazylice św. Franciszka, anioły Canovy, Pieta Michała Anioła... na samo wspomnienie ogarnia radość, że tyle zobaczyliśmy. Otarliśmy się o dzieła Wielkich, byliśmy świadkami ich geniuszu! A wiedzieć można ,że wielkość Michała Anioła objawiła się, kiedy artysta miał niewiele lat. Poruszająca Pieta - miłość powstała, kiedy artysta liczył sobie lat 24! Takie piękno rzeźbiarz zakuł w marmurze, a sam...nie mył się przez całe życie. Cóż, swoim pięknem nie zachwyciłby współczesnych dziewczyn.

 

Święci

Ziemia włoska wydała lub stała się domem dla wielu świętych uznanych przez kościół. Modliliśmy się w miejscach związanymi ze św. Antonim Padewskim (choć nie urodził się w Padwie), św. Franciszkiem, św. Klarą, św. Ritą, św. Agnieszkami, św. Pawłem, św. Piotrem, św. Janem Pawłem II i wieloma świętymi papieżami , których wizerunki umieszczone zostały na sklepieniu Bazyliki św. Pawła za murami. Weszliśmy na kolanach na święte schody przywiezione z Jerozolimy przez św. Helenę. pochyliliśmy czoła przed grobem św. Jana Pawła II. Była sposobność na modlitwę. Nawet widzieliśmy procesję Bożego Ciała w niedzielę w Pizie- Włosi przenieśli to święto, by móc pracować w czwartek.

 

Audiencja na placu św. Piotra

Ogromnego duchowego przeżycia doznaliśmy podczas środowej audiencji u papieża Franciszka. Miło było usłyszeć nazwę naszego gimnazjum padającą w przedstawieniu grup uczestniczących w audiencji. Papież przejechał tuż obok nas. Wywalczyliśmy pierwsze miejsca w sektorze po szaleńczym biegu po dobre miejsca. Śmieszne to i zrozumiałe zarazem. Emocje wzięły górę i mimo pouczeń, by na Placu zachowywać się godnie, każdy wyciągał nogi, by być bliżej barierek. Papież wygląda inaczej niż w telewizji i na zdjęciach. To drobny mężczyzna, szczupły, średniego wzrostu. Z jego twarzy emanuje dobro. W tym dniu czytana była Ewangelia św. Łukasza i Ojciec Święty wygłosił bardzo mądre , choć dla niektórych zapewne niewygodne, kazanie. Mówił o faryzeuszach i celniku, o ich mniemaniu o sobie i gotowości na spotkanie z Bogiem. Ojciec święty wielokrotnie napiętnował arogancję i hipokryzję- przymioty, którymi współczesny człowiek nie może się chlubić, a które widzi się na co dzień.

 

Tradycje

Włosi kojarzą się z dolce far niente - słodkim nicnierobieniem. Pilotka mówiła, żew związku z kryzysem to się trochę zmieniło. Włosi pracują. Sporo pracują i dbają o swoje interesy. Wszystko kosztuje.

Pani pilot Joanna mówiła o silnym zróżnicowaniu między regionami Włoch, a nawet animozjach między nimi. Warto wiedzieć, że Włosi są przywiązani mocno do swoich rodzin, potem miast i regionów. Dopiero na końcu utożsamiają się z państwem. Florentyńczycy kłócą się ze Sjeną o Dantego, Umbria nie przepada za Toskanią.... Każdy z nich ma swoje tradycje i zwyczaje. Na przykład we Florencji nieuczciwi kupcy poddawani byli dotkliwej karze „ kulato/ kulatoni”, ale była tak drastyczna, że jej wam nie opiszemy.

My w Panteonie niemalże zapoczątkowaliśmy nowy zwyczaj- przechodzenie w korowodzie pod parą rąk. Nasza grupa w ten sposób, robiąc „ bramkę” przeliczała się, co wzbudziło zainteresowanie turystów, sądzących, że to jakiś zwyczaj... Innym razem, kiedy byliśmy przy „ ustach prawdy”, pojawiła się nazwa „paszcza szczęścia”... Grunt to coś przekręcić w natłoku myśli i skojarzeń!

Tradycją dostępną, niestety, tylko dla opiekunek był pobyt w historycznej kawiarni Antico Caffe Greco, w której spotykała się emigracja polistopadowa: Mickiewicz, Słowacki,Norwid potem Sienkiewicz, a współcześniej Parandowski czy Miłosz oraz elita artystyczna całej Europy: wielcy pisarze np. Goethe, Byron, Stendhal ,malarze np. Gierymscy, kompozytorzy Wagner, Liszt, Mendelson. Kawa wypita ze świadomością takiego duchowego towarzystwa smakuje wybornie, choć kosztuje? Nieważne.

 

Stary i nowy Rzym

Włosi, jak inne nacje, na dorobku dawnych pokoleń budowali nowe formy architektoniczne. Pierwsza bazylika papieska powstała na miejscu ukrzyżowania św. Piotra z inicjatywy Konstantyna Wielkiego, który zalegalizował chrześcijaństwo, i stała prawie 1000 lat! Potem pojawiły się różne zawirowania dziejowe, różne pomysły architektoniczne i Bramante- zwany protekcjonalnie „Ruinante” przebudował dawną bazylikę na kształt obecnej z kopułą projektowaną przez Michała Anioła. Ścisłe centrum Rzymu okala 19 km murów aureliańskich. Tam znajdziecie pozostałości akweduktów, forów, cyrków. Stare budowle wykorzystywane są jako elementy budowy nowych, ale nie nowoczesnych. Rządzi tu idea historyzmu. Na przykład na podwalinach cyrku, gdzie umęczona została święta Agnieszka, zbudowany jest nowy obiekt, a ślady cyrku upamiętnione.

Ciekawym pomysłem wydaje się cała nowoczesna dzielnica Rzymu EUR - zbudowana na światową wystawę przez Mussoliniego. Tam jest kwadratowe Koloseum i unowocześniona bazylika św. Piotra. Wyraźna korespondencja sztuk i epok, która robi wrażenie.

 

Życie towarzyskie...

kwitło w autokarze, na noclegach i w czasie wolnym. Niektórzy podczas wykładu przewodników wyłączali się( dosłownie, bo mieliśmy słuchawki), cóż- mniej się dowiedzieli. W autokarze było spanie (blisko 21 godzin jazdy z małymi przerwami!), jedzenie, śpiewanie, gra w karty i rozmowy różnego kalibru. I oglądanie, oglądanie, fotografowanie, fotografowanie do skrętu szyi, tak żeby niczego z atrakcji nie uronić. Nawet tęcza przed nami się pojawiła, nawet róże w winnicach północnych Włoch zachwyciły swym pięknem. Cudowne toskańskie miasteczka na wzgórzach porośniętych winogronami, cyprysami, rzymskie sosny –pinie przy starożytnych drogach via Appia, via Flaminia, autostradzie Słońca i via Aurelia ... Qvo vadis wycieczko z Wysokiego?- zdawał się pytać kościół Qvo vadis w drodze do katakumb św. Kaliksta... To tam, gdzie pojawił się zmartwychwstały Chrystus, zatrzymując Piotra uciekającego z Rzymu.

Wieczorami po kolacji spotkania ze znajomymi, pakowanie, oglądanie zakupów, leczenie drobnych dolegliwości. Cisza nocna o 23 (czytaj- 1:30), pobudka raczej ok. 6, by zdążyć ze wszystkim. Nocowaliśmy w trzygwiazdkowych hotelach w Stra, Montecatini Terma, Ancio, Rimini. Nad wzburzonym surowym Morzem Tyrreńskim i nad ciepłym, przyjaznym do kąpieli i plażowania Adriatykiem. Bajka.

 

Rośliny

Śródziemnomorskie. Laury- wawrzyny w naturze jako żywopłoty, rozmaryn jako krzew ozdobny, różnokolorowe oleandry przy drogach, figi z malutkimi owockami, srebrzystoszare oliwki, kwitnące czerwono-pomarańczowo granaty, fioletowa lawenda, dostojne pinie, strzeliste cyprysy, winogrona, palmy, drzewiaste juki, kwiaty i liście akantu będące inspiracją do rzeźb głów kolumn. Co jeszcze nas zachwyciło? Dopisujcie, prosimy.

 

Pogoda...

dopisała, choć na warunki włoskie było trochę chłodno. Nam ludziom z północy temperatura 23-28 stopni odpowiadała na zwiedzanie. A podczas plażowania ostatniego dnia zagrzało mocniej i niektórzy dotkliwie zaróżowili swoje ciała. We Florencji popadywało, ale po deszczu ulice pięknie zalśniły- umyte i świeże. Przy okazji niektórzy dali zarobić Senegalczykom, którzy wyrastali z parasolkami i płaszczami przeciwdeszczowymi lub z selfiestickami jak grzyby po deszczu. Targowaliśmy się, więc nazywali nas „polską mafią”.

 

Język

Język włoski jest przyjemny dla ucha, melodyjny i łatwy do zrozumienia. Dodatkowo Włosi przez intonację i gestykulację wyrażają swoje emocje, więc łatwo było zorientować się , co mówią. Nie zmienia to faktu, że wypadałoby się nauczyć kilku sformułowań, by odróżnić choćby "bella ragazza” od „porca miseria”. Słuchaliśmy w autokarze włoskich piosenek i niektóre słówka znamy.

 

Podsumowanie projektu

Na zakończenie zwiedzania odbył się konkurs wiedzy o zabytkach, kulturze, roślinności, ukształtowaniu terenu Włoch i obyczajowości mieszkańców. Nagrody były symboliczne, ale jaka satysfakcja z wygranej!

I miejsce zdobyły Nina Milewska z II b i Magda Buczyńska z III d

II – Juliusz Zagdański z III a

III- Maksymilian Perkowski z III a i Mikołaj Perkowski z II c

IV- Ania Wojciechowska z I c

V-Kuba Kwiatkowski z I c

VI- Gabrysia Jabłońska z I c i Sylwia Stypułkowska z III e

Gratulujemy! Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo Wasza wiedza została wzbogacona! Poglądowo, na miejscu, więc miejmy nadzieję – na trwałe.

 

Podziękowania

Dziękujemy pani Katarzynie Bartłomiejczuk za zorganizowanie tej włoskiej przygody, a wszystkim paniom za troskę, życzliwość i opiekę. Pani pilot Joannie zaś za świetną organizację wyjazdu, przekazaną wiedzę, niezawodność i... włoskie piosenki i rozmówki.Trzem panom kierowcom za bezpieczną jazdę. Dyrekcji za pozwolenie na przeprowadzenie tego rozwijającego projektu. Rodzicom za zgodę na wycieczkę, sfinansowanie wyjazdu i kieszonkowe. Sobie zaś za wspaniałe towarzystwo.

Uczestnicy projektu we Włoszech

Profilaktyka, profilaktyka, profilaktyka… ten cel przyświeca co roku, gdy gimnazjum świętuje nadejście wiosny. Pani pedagog, SU z opiekunami, wychowawcy i nauczyciele wychowania fizycznego dwoją się i troją, by ten dzień był dla Was atrakcyjny, byście zechcieli się zaangażować... chociaż ubrać się na zielono...

Tegoroczne obchody przebiegały pod hasłem „Pozytywnie zakręceni”. Celem prezentacji multimedialnych poszczególnych klas oraz konkursu literackiego było spojrzenie na życie z pozytywnej strony. Tyle mówi się o nałogach, agresji, przemocy, dlatego organizatorom tym razem zależało, by odświeżyć spojrzenie na życie nastolatka i podkreślić jego pozytywne strony. Pokazać dobrą energię, którą kipi nastolatek, uwypuklić jego pasje, pragnienia, marzenia… Czy się udało?

Kilka klas zaprezentowało swój wizerunek, kilka osób rozegrało mecze w siatkówkę i piłkę nożną, kilka napisało prace literackie o swoich energetyzujących idolach: pisarzu, sportowcu, babci, grupie przyjaciół, mamie,koleżance... Kilka. A co z resztą? Czy nie ma energii? Czy leń tak mocno w nich siedzi, że nie pozwala uwolnić się pasjom? Martwimy się, że wolicie siać nienawiść, kierując się owczym pędem, (modne dislajki, disy…). Zaprotestujcie, prosimy. Kadra gimnazjum pamięta czasy, gdy młodzież pisała do gazety „GIM”, gdy prac konkursowych na wysokim poziomie było mnóstwo, gdy na twórcze imprezy pozaszkolne trzeba było wybierać młodzież w nagrodę za jej osiągnięcia… Obudźcie się i bądźcie pozytywnie zakręceni. Czekamy na e-listy. (a właśnie że lubimy polskie nazwy, klaso druga b!).

Nagrodzeni w konkursie literackim „Otwórz się pozytywnie” to uczniowie klasy I e:

Sylwia Pajewska

Dawid Tymiński

Dominika Wojciechowska

Michał Fatyga

Gratulujemy!

Redakcja

XVI Wojewódzki Konkurs Wiedzy Biblijnej uwieńczony został sukcesem Natalii Czarnowskiej z kl. I b - została laureatką, plasując się na II miejscu. Uczennicę przygotowywała p. Anna Jamiołkowska.

Konkurs zorganizowało Gimnazjum im. „Solidarności” w Korycinie. Aby dostać się do etapu wojewódzkiego, w etapie szkolnym należało odpowiedzieć na 60 pytań testowych z treści Ksiąg Kronik, Księgi Ezdrasza i Nehemiasza. W etapie międzyszkolnym składającym się z części pisemnej i ustnej po tej pierwszej zaledwie 10 osób kwalifikowało się do ścisłego finału. Po zsumowaniu wyników z obu części zapadał werdykt.

Niewielu jest znawców Biblii zwłaszcza w tak młodym wieku. Kto widział Księgi Kronik, wie, ile tam jest treści. We wszystkich zaś jest żywa historia narodu izraelskiego - szczegóły, szczególiki, imiona, rody, pokolenia... Organizatorzy konkursu od lat śrubują poziom i nie ułatwiają zadania zdającym. Tym większy jest sukces Natalii i jej opiekunki. Gratulujemy!

Redakcja

17 lutego „stary” SU, któremu prężnie przewodniczyła Karolina Skłodowska z III b, pożegnał się z gimnazjalistami. Na pamiątkę każdy działacz otrzymał złoty puchar - na pewno przez długie lata będzie przypominał o ciekawej przygodzie ze szkolną demokracją. Może zainspiruje kiedyś do robienia kariery politycznej? Kto wie...

Teraz trzecioklasiści muszą solidniej przysiąść do nauki, egzaminy i walka o dobre świadectwa już niebawem. Czas oddać władzę młodszym .

Tradycyjnie na odchodnym SU zaprezentował montaż słowny o patronie szkoły- Mikołaju Koperniku. Piękne recytacje i informacje o życiu i działalności wielkiego astronoma przypomniały zebranym dokonania niezwykłego człowieka. W tle ilustracją do wygłaszanych tekstów była muzyka i prezentacja multimedialna. Tak obchodziliśmy święto patrona szkoły, jego urodziny. Uroczystym akcentem było złożenie kwiatów pod pomnikiem Kopernika i uhonorowanie statuetkami uczniów podążających śladami wielkiego myśliciela- Mistrza i Wicemistrzów Wiedzy. (Pisaliśmy o nich w przedostatnim tekście.)

Pożegnaniu SU towarzyszyło pożegnanie niedawnych opiekunów: p. Barbary Agnihotri, p. Elżbiety Fiedorczuk i p. Grzegorza Ostrowskiego. Dziękujemy za ich piękną pracę. Z p. Agnihotri nowy SU spotka się w kolejnej kadencji.

Jeśli ktoś ze „starego” samorządu chciałby podzielić się wrażeniami z pracy, dobrymi radami czy po prostu miłym słowem, chętnie to opublikujemy.

Redakcja

vulcan

godlo1

Ogłoszenia

  • Jak się macie, Mole Książkowe?To konkursy dla Was! +

    Biblioteka znowu ma dla Was ciekawą ofertę konkursową na prawie cały rok szkolny! Czytasz? Wypożyczaj więc książki z naszej biblioteki Czytaj więcej
  • Uwaga Rekrutacja!!! +

    Zgłoszenia dzieci do szkoły prosimy przesyłać na pocztę e - mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. w postaci skanu/zdjęcia zgłoszenia pobranego ze strony internetowej lub Czytaj więcej
  • Twórczość w czasach zarazy - miejsce publikacji +

    Okazuje się, że opublikujemy kilka opowiadań niezłych rozmiarów, więc nie możemy tego zrobić na stronie głównej. Polecam je miłośnikom czytania, Czytaj więcej
  • Nowe teksty uczniowskie +

      Kto zna naszą stronę, wie, że można na niej zamieszczać swoją twórczość. Czasem temat jest zaproponowany, czasem dajemy Wam Czytaj więcej
  • 1

mol

biblioteka

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Obecnie stronę ogląda ...

Odwiedza nas 147 gości oraz 0 użytkowników.

baner projekt

Stop cyberprzemocy

stop

My na mapie

Drukuj