Najlepsi uczniowie
Plan lekcji
Wykaz podr.

Od 27 maja do 5 czerwca 2016 r. czyli całe 10 dni 49 gimnazjalistów z różnych klas pod opieką pań: Katarzyny Bartłomiejczuk, Joanny Ścisłowicz, Moniki Dołęgowskiej i Luizy Borawskiej było na wycieczce we Włoszech. Program olśniewał bogactwem, bo zwiedziliśmy Wenecję, Padwę, Florencję Pizę, Rzym i Asyż, a odpoczywaliśmy w Rimini. Oprócz Czech i Austrii, które widzieliśmy z okien autokaru wieczorem lub nad ranem, odwiedziliśmy 3 państwa: Włochy, San Marino i Watykan. Przejechaliśmy przez urozmaicone krajobrazowo i kulturowo regiony państwa na Półwyspie Apenińskim: Wenecję Euganejską, Toskanię, Umbrię, Lacjum... Podziwialiśmy śródziemnomorską roślinność , górzyste ukształtowanie terenu (Alpy, Apeniny), a nade wszystko dotknęliśmy dorobku kulturowego ludzkości - architektury, malarstwa i rzeźby. Spotkaliśmy się ze świętymi liczne upamiętnionymi na włoskiej ziemi. Uczestniczyliśmy w życiu współczesnych Włochów, posiadując w restauracyjkach, obserwując obchody świąt religijnych i państwowych i biegnąc ulicami zatłoczonych miast. Ciekawi jesteście szczegółów? Zapraszamy do lektury.

 

Jedzenie...

Pasta, pasta, pasta, czyli makaron na pierwsze obiadowe danie. Ugotowany al dente z różnymi odmianami sosu pomidorowego lub carbonara, lub zapiekany z serem. Codziennie, ale nie do znudzenia. Pizza- tradycyjna trójkolorowa jak flaga Włoch - margerita - lub z przeróżnymi dodatkami. Na cienkim chrupiącym spodzie z ogromną ilością mozzarelli. Mniam!!! Śniadanie proste bardzo: rogaliki, dżem, nutella, płatki i talerz z żółtym serem i wędliną, bo nasze śniadania były wzmocnione. Wielką furorę robiły zapakowane grzanki. Niektórzy takie „racje żywnościowe” pakowali do kieszeni w sporej ilości, choć z bufetu szwedzkiego nie można nic wynosić. W czasie wolnym lody w najrozmaitszych smakach. W restauracyjkach smakowite owoce morza z risotto, ryby, mięsa - wszystko pachnące, że aż ślinka ciekła. Cóż, żołądki jednak i portfele mają ograniczoną pojemność , więc nie wszystkiego dało się spróbować. Do picia woda - na stołach, w fontankach na ulicach, w źródle piękności... Nikt nie cierpiał z powodu pragnienia.

 

Zabytki

Kto dociekliwy, niech popatrzy na zdjęcia. Dokonamy pewnych uogólnień. Widzieliśmy gotycką Wenecję, średniowieczny Asyż, renesansową Florencję i barokowy Rzym. Oczywiście wszędzie (prócz Wenecji) pojawiały się zabytki ze starożytności - dowód ciągłości kultury i jej silnych korzeni. Każdego urzekało coś innego. Koloseum poraża wielkością i świadomością istnienia ogromnej areny- miejsca kaźni tylu istnień ludzkich. Dziewczyny wzdychały przy fontannie di Trevi, marząc o poprawieniu urody za sprawą źródełka młodości, chłopaki obserwowali wyścigowe gondole na weneckich kanałach. Prawie każdego zachwyciły różowawe mury Asyżu z krętymi wąskimi uliczkami i schodkami z mnóstwem urokliwych zaułków ozdobionych czerwienią i fioletem kwiatów. Nie mówiąc o budowlach w Pizie na Placu Cudów, ogromnej marmurowej trójkolorowej Bazylice we Florencji z kopułą Brunelleschiego czy Watykanie z kolumnadą Berniniego, Bazyliką św. Piotra z kopułą zaprojektowaną przez samego Michała Anioła. Jeszcze Bazyliki św. Jana na Lateranie, Matki Bożej Śnieżnej, św. Pawła za murami... wyliczać można by dłuuuuugo! A pałac dożów w Wenecji? Bazylika św. Marka, w której na próbę włączono światła (jakby dla nas!), rozświetlając złoto sklepień i wprawiając nas w osłupienie? A urokliwe pałace rozproszone w całym mieście zwłaszcza przy Grand Kanale? Nie można wszystkiego wyliczyć... Nie da się...

 

Artyści

Michał Anioł, Rafael Santi, Leonardo da Vinci, Dante, Collodi, Canova, Bruneleschi, Donatello, Bernini, Girlandalo, DonatellO, Giotto... tu też lista się nie kończy… Kaplica Sykstyńska, rzeźba Dawida, Grupy Laokoona, freski w bazylice św. Franciszka, anioły Canovy, Pieta Michała Anioła... na samo wspomnienie ogarnia radość, że tyle zobaczyliśmy. Otarliśmy się o dzieła Wielkich, byliśmy świadkami ich geniuszu! A wiedzieć można ,że wielkość Michała Anioła objawiła się, kiedy artysta miał niewiele lat. Poruszająca Pieta - miłość powstała, kiedy artysta liczył sobie lat 24! Takie piękno rzeźbiarz zakuł w marmurze, a sam...nie mył się przez całe życie. Cóż, swoim pięknem nie zachwyciłby współczesnych dziewczyn.

 

Święci

Ziemia włoska wydała lub stała się domem dla wielu świętych uznanych przez kościół. Modliliśmy się w miejscach związanymi ze św. Antonim Padewskim (choć nie urodził się w Padwie), św. Franciszkiem, św. Klarą, św. Ritą, św. Agnieszkami, św. Pawłem, św. Piotrem, św. Janem Pawłem II i wieloma świętymi papieżami , których wizerunki umieszczone zostały na sklepieniu Bazyliki św. Pawła za murami. Weszliśmy na kolanach na święte schody przywiezione z Jerozolimy przez św. Helenę. pochyliliśmy czoła przed grobem św. Jana Pawła II. Była sposobność na modlitwę. Nawet widzieliśmy procesję Bożego Ciała w niedzielę w Pizie- Włosi przenieśli to święto, by móc pracować w czwartek.

 

Audiencja na placu św. Piotra

Ogromnego duchowego przeżycia doznaliśmy podczas środowej audiencji u papieża Franciszka. Miło było usłyszeć nazwę naszego gimnazjum padającą w przedstawieniu grup uczestniczących w audiencji. Papież przejechał tuż obok nas. Wywalczyliśmy pierwsze miejsca w sektorze po szaleńczym biegu po dobre miejsca. Śmieszne to i zrozumiałe zarazem. Emocje wzięły górę i mimo pouczeń, by na Placu zachowywać się godnie, każdy wyciągał nogi, by być bliżej barierek. Papież wygląda inaczej niż w telewizji i na zdjęciach. To drobny mężczyzna, szczupły, średniego wzrostu. Z jego twarzy emanuje dobro. W tym dniu czytana była Ewangelia św. Łukasza i Ojciec Święty wygłosił bardzo mądre , choć dla niektórych zapewne niewygodne, kazanie. Mówił o faryzeuszach i celniku, o ich mniemaniu o sobie i gotowości na spotkanie z Bogiem. Ojciec święty wielokrotnie napiętnował arogancję i hipokryzję- przymioty, którymi współczesny człowiek nie może się chlubić, a które widzi się na co dzień.

 

Tradycje

Włosi kojarzą się z dolce far niente - słodkim nicnierobieniem. Pilotka mówiła, żew związku z kryzysem to się trochę zmieniło. Włosi pracują. Sporo pracują i dbają o swoje interesy. Wszystko kosztuje.

Pani pilot Joanna mówiła o silnym zróżnicowaniu między regionami Włoch, a nawet animozjach między nimi. Warto wiedzieć, że Włosi są przywiązani mocno do swoich rodzin, potem miast i regionów. Dopiero na końcu utożsamiają się z państwem. Florentyńczycy kłócą się ze Sjeną o Dantego, Umbria nie przepada za Toskanią.... Każdy z nich ma swoje tradycje i zwyczaje. Na przykład we Florencji nieuczciwi kupcy poddawani byli dotkliwej karze „ kulato/ kulatoni”, ale była tak drastyczna, że jej wam nie opiszemy.

My w Panteonie niemalże zapoczątkowaliśmy nowy zwyczaj- przechodzenie w korowodzie pod parą rąk. Nasza grupa w ten sposób, robiąc „ bramkę” przeliczała się, co wzbudziło zainteresowanie turystów, sądzących, że to jakiś zwyczaj... Innym razem, kiedy byliśmy przy „ ustach prawdy”, pojawiła się nazwa „paszcza szczęścia”... Grunt to coś przekręcić w natłoku myśli i skojarzeń!

Tradycją dostępną, niestety, tylko dla opiekunek był pobyt w historycznej kawiarni Antico Caffe Greco, w której spotykała się emigracja polistopadowa: Mickiewicz, Słowacki,Norwid potem Sienkiewicz, a współcześniej Parandowski czy Miłosz oraz elita artystyczna całej Europy: wielcy pisarze np. Goethe, Byron, Stendhal ,malarze np. Gierymscy, kompozytorzy Wagner, Liszt, Mendelson. Kawa wypita ze świadomością takiego duchowego towarzystwa smakuje wybornie, choć kosztuje? Nieważne.

 

Stary i nowy Rzym

Włosi, jak inne nacje, na dorobku dawnych pokoleń budowali nowe formy architektoniczne. Pierwsza bazylika papieska powstała na miejscu ukrzyżowania św. Piotra z inicjatywy Konstantyna Wielkiego, który zalegalizował chrześcijaństwo, i stała prawie 1000 lat! Potem pojawiły się różne zawirowania dziejowe, różne pomysły architektoniczne i Bramante- zwany protekcjonalnie „Ruinante” przebudował dawną bazylikę na kształt obecnej z kopułą projektowaną przez Michała Anioła. Ścisłe centrum Rzymu okala 19 km murów aureliańskich. Tam znajdziecie pozostałości akweduktów, forów, cyrków. Stare budowle wykorzystywane są jako elementy budowy nowych, ale nie nowoczesnych. Rządzi tu idea historyzmu. Na przykład na podwalinach cyrku, gdzie umęczona została święta Agnieszka, zbudowany jest nowy obiekt, a ślady cyrku upamiętnione.

Ciekawym pomysłem wydaje się cała nowoczesna dzielnica Rzymu EUR - zbudowana na światową wystawę przez Mussoliniego. Tam jest kwadratowe Koloseum i unowocześniona bazylika św. Piotra. Wyraźna korespondencja sztuk i epok, która robi wrażenie.

 

Życie towarzyskie...

kwitło w autokarze, na noclegach i w czasie wolnym. Niektórzy podczas wykładu przewodników wyłączali się( dosłownie, bo mieliśmy słuchawki), cóż- mniej się dowiedzieli. W autokarze było spanie (blisko 21 godzin jazdy z małymi przerwami!), jedzenie, śpiewanie, gra w karty i rozmowy różnego kalibru. I oglądanie, oglądanie, fotografowanie, fotografowanie do skrętu szyi, tak żeby niczego z atrakcji nie uronić. Nawet tęcza przed nami się pojawiła, nawet róże w winnicach północnych Włoch zachwyciły swym pięknem. Cudowne toskańskie miasteczka na wzgórzach porośniętych winogronami, cyprysami, rzymskie sosny –pinie przy starożytnych drogach via Appia, via Flaminia, autostradzie Słońca i via Aurelia ... Qvo vadis wycieczko z Wysokiego?- zdawał się pytać kościół Qvo vadis w drodze do katakumb św. Kaliksta... To tam, gdzie pojawił się zmartwychwstały Chrystus, zatrzymując Piotra uciekającego z Rzymu.

Wieczorami po kolacji spotkania ze znajomymi, pakowanie, oglądanie zakupów, leczenie drobnych dolegliwości. Cisza nocna o 23 (czytaj- 1:30), pobudka raczej ok. 6, by zdążyć ze wszystkim. Nocowaliśmy w trzygwiazdkowych hotelach w Stra, Montecatini Terma, Ancio, Rimini. Nad wzburzonym surowym Morzem Tyrreńskim i nad ciepłym, przyjaznym do kąpieli i plażowania Adriatykiem. Bajka.

 

Rośliny

Śródziemnomorskie. Laury- wawrzyny w naturze jako żywopłoty, rozmaryn jako krzew ozdobny, różnokolorowe oleandry przy drogach, figi z malutkimi owockami, srebrzystoszare oliwki, kwitnące czerwono-pomarańczowo granaty, fioletowa lawenda, dostojne pinie, strzeliste cyprysy, winogrona, palmy, drzewiaste juki, kwiaty i liście akantu będące inspiracją do rzeźb głów kolumn. Co jeszcze nas zachwyciło? Dopisujcie, prosimy.

 

Pogoda...

dopisała, choć na warunki włoskie było trochę chłodno. Nam ludziom z północy temperatura 23-28 stopni odpowiadała na zwiedzanie. A podczas plażowania ostatniego dnia zagrzało mocniej i niektórzy dotkliwie zaróżowili swoje ciała. We Florencji popadywało, ale po deszczu ulice pięknie zalśniły- umyte i świeże. Przy okazji niektórzy dali zarobić Senegalczykom, którzy wyrastali z parasolkami i płaszczami przeciwdeszczowymi lub z selfiestickami jak grzyby po deszczu. Targowaliśmy się, więc nazywali nas „polską mafią”.

 

Język

Język włoski jest przyjemny dla ucha, melodyjny i łatwy do zrozumienia. Dodatkowo Włosi przez intonację i gestykulację wyrażają swoje emocje, więc łatwo było zorientować się , co mówią. Nie zmienia to faktu, że wypadałoby się nauczyć kilku sformułowań, by odróżnić choćby "bella ragazza” od „porca miseria”. Słuchaliśmy w autokarze włoskich piosenek i niektóre słówka znamy.

 

Podsumowanie projektu

Na zakończenie zwiedzania odbył się konkurs wiedzy o zabytkach, kulturze, roślinności, ukształtowaniu terenu Włoch i obyczajowości mieszkańców. Nagrody były symboliczne, ale jaka satysfakcja z wygranej!

I miejsce zdobyły Nina Milewska z II b i Magda Buczyńska z III d

II – Juliusz Zagdański z III a

III- Maksymilian Perkowski z III a i Mikołaj Perkowski z II c

IV- Ania Wojciechowska z I c

V-Kuba Kwiatkowski z I c

VI- Gabrysia Jabłońska z I c i Sylwia Stypułkowska z III e

Gratulujemy! Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo Wasza wiedza została wzbogacona! Poglądowo, na miejscu, więc miejmy nadzieję – na trwałe.

 

Podziękowania

Dziękujemy pani Katarzynie Bartłomiejczuk za zorganizowanie tej włoskiej przygody, a wszystkim paniom za troskę, życzliwość i opiekę. Pani pilot Joannie zaś za świetną organizację wyjazdu, przekazaną wiedzę, niezawodność i... włoskie piosenki i rozmówki.Trzem panom kierowcom za bezpieczną jazdę. Dyrekcji za pozwolenie na przeprowadzenie tego rozwijającego projektu. Rodzicom za zgodę na wycieczkę, sfinansowanie wyjazdu i kieszonkowe. Sobie zaś za wspaniałe towarzystwo.

Uczestnicy projektu we Włoszech

Profilaktyka, profilaktyka, profilaktyka… ten cel przyświeca co roku, gdy gimnazjum świętuje nadejście wiosny. Pani pedagog, SU z opiekunami, wychowawcy i nauczyciele wychowania fizycznego dwoją się i troją, by ten dzień był dla Was atrakcyjny, byście zechcieli się zaangażować... chociaż ubrać się na zielono...

Tegoroczne obchody przebiegały pod hasłem „Pozytywnie zakręceni”. Celem prezentacji multimedialnych poszczególnych klas oraz konkursu literackiego było spojrzenie na życie z pozytywnej strony. Tyle mówi się o nałogach, agresji, przemocy, dlatego organizatorom tym razem zależało, by odświeżyć spojrzenie na życie nastolatka i podkreślić jego pozytywne strony. Pokazać dobrą energię, którą kipi nastolatek, uwypuklić jego pasje, pragnienia, marzenia… Czy się udało?

Kilka klas zaprezentowało swój wizerunek, kilka osób rozegrało mecze w siatkówkę i piłkę nożną, kilka napisało prace literackie o swoich energetyzujących idolach: pisarzu, sportowcu, babci, grupie przyjaciół, mamie,koleżance... Kilka. A co z resztą? Czy nie ma energii? Czy leń tak mocno w nich siedzi, że nie pozwala uwolnić się pasjom? Martwimy się, że wolicie siać nienawiść, kierując się owczym pędem, (modne dislajki, disy…). Zaprotestujcie, prosimy. Kadra gimnazjum pamięta czasy, gdy młodzież pisała do gazety „GIM”, gdy prac konkursowych na wysokim poziomie było mnóstwo, gdy na twórcze imprezy pozaszkolne trzeba było wybierać młodzież w nagrodę za jej osiągnięcia… Obudźcie się i bądźcie pozytywnie zakręceni. Czekamy na e-listy. (a właśnie że lubimy polskie nazwy, klaso druga b!).

Nagrodzeni w konkursie literackim „Otwórz się pozytywnie” to uczniowie klasy I e:

Sylwia Pajewska

Dawid Tymiński

Dominika Wojciechowska

Michał Fatyga

Gratulujemy!

Redakcja

XVI Wojewódzki Konkurs Wiedzy Biblijnej uwieńczony został sukcesem Natalii Czarnowskiej z kl. I b - została laureatką, plasując się na II miejscu. Uczennicę przygotowywała p. Anna Jamiołkowska.

Konkurs zorganizowało Gimnazjum im. „Solidarności” w Korycinie. Aby dostać się do etapu wojewódzkiego, w etapie szkolnym należało odpowiedzieć na 60 pytań testowych z treści Ksiąg Kronik, Księgi Ezdrasza i Nehemiasza. W etapie międzyszkolnym składającym się z części pisemnej i ustnej po tej pierwszej zaledwie 10 osób kwalifikowało się do ścisłego finału. Po zsumowaniu wyników z obu części zapadał werdykt.

Niewielu jest znawców Biblii zwłaszcza w tak młodym wieku. Kto widział Księgi Kronik, wie, ile tam jest treści. We wszystkich zaś jest żywa historia narodu izraelskiego - szczegóły, szczególiki, imiona, rody, pokolenia... Organizatorzy konkursu od lat śrubują poziom i nie ułatwiają zadania zdającym. Tym większy jest sukces Natalii i jej opiekunki. Gratulujemy!

Redakcja

17 lutego „stary” SU, któremu prężnie przewodniczyła Karolina Skłodowska z III b, pożegnał się z gimnazjalistami. Na pamiątkę każdy działacz otrzymał złoty puchar - na pewno przez długie lata będzie przypominał o ciekawej przygodzie ze szkolną demokracją. Może zainspiruje kiedyś do robienia kariery politycznej? Kto wie...

Teraz trzecioklasiści muszą solidniej przysiąść do nauki, egzaminy i walka o dobre świadectwa już niebawem. Czas oddać władzę młodszym .

Tradycyjnie na odchodnym SU zaprezentował montaż słowny o patronie szkoły- Mikołaju Koperniku. Piękne recytacje i informacje o życiu i działalności wielkiego astronoma przypomniały zebranym dokonania niezwykłego człowieka. W tle ilustracją do wygłaszanych tekstów była muzyka i prezentacja multimedialna. Tak obchodziliśmy święto patrona szkoły, jego urodziny. Uroczystym akcentem było złożenie kwiatów pod pomnikiem Kopernika i uhonorowanie statuetkami uczniów podążających śladami wielkiego myśliciela- Mistrza i Wicemistrzów Wiedzy. (Pisaliśmy o nich w przedostatnim tekście.)

Pożegnaniu SU towarzyszyło pożegnanie niedawnych opiekunów: p. Barbary Agnihotri, p. Elżbiety Fiedorczuk i p. Grzegorza Ostrowskiego. Dziękujemy za ich piękną pracę. Z p. Agnihotri nowy SU spotka się w kolejnej kadencji.

Jeśli ktoś ze „starego” samorządu chciałby podzielić się wrażeniami z pracy, dobrymi radami czy po prostu miłym słowem, chętnie to opublikujemy.

Redakcja

A dzisiaj czemu wśród ludzi

tyle łez, języków, katuszy?

Bo nie ma miejsca dla Ciebie

w niejednej człowieczej duszy...

 

18 grudnia w Zespole Szkół im. Stanisława Staszica w Łomży odbyło się podsumowanie II Konkursu Szopek i Stroików Bożonarodzeniowych pod patronatem księdza biskupa Tadeusza Bronakowskiego. Na ręce organizatora wpłynęło 201 prac, z czego 94 stanowiły szopki oraz 107 stroików.

Komisja konkursowa zwracała szczególną uwagę na zgodność pracy z tematyką konkursu, dobór materiałów, oryginalność pomysłu oraz ogólne wrażenia artystyczne. Autorzy prac wykazali się niecodzienną pomysłowością – szopki powstawały z najbardziej tradycyjnych materiałów jak drewno, papier, trzcina, szkło, sznurek, kostki cukru, lecz nie brakowało także produkcji, np. „makaronowych”- kolanka, rurki, gwiazdki, spaghetti pozwoliły wykreować zarówno całe postacie ludzkie i zwierzęce jak i samą „budowlę”. Nasi uczniowie Klaudia Załęska i Karol Kulesza z kl. I c w kategorii „Szopka” zdobyli III nagrodę, a Jakub Żebrowski z kl. II b w kategorii „Stroik” –wyróżnienie. Gratuluję laureatom wrażliwości estetycznej i aktywności twórczej. Pracując, stawiacie sobie wysokie wymagania. A to, co jest najwspanialsze, że właśnie te wysokie wymagania Was pociągają.

Bardzo serdecznie dziękuję rodzicom uczestników i innym zaangażowanym i gotowym do pomocy za dowiezienie prac do Łomży, a także umożliwienie nagrodzonym udziału w gali finałowej.

Anna Jamiołkowska

Trzeba było zobaczyć te prace... Przepiękne szopki, estetyczne stroiki... Z jakim pomysłem, artyzmem! Gratulujemy nagrodzonym i wyróżnionym, a także tym, których prace znalazły się tuż za podium. Może następnym razem na nie wskoczą? Gratulujemy opiekunom konkursowiczów.

Póki czas podziwiajcie wystawę prac rękodzielniczych w holu szkoły przy sklepiku. Te przecudne witraże, które tam zobaczycie, są dziełem artystów z Waszego otoczenia- Waszych koleżanek i kolegów. Robią wrażenie, prawda?

Redakcja

5 listopada w Sokołach odbył się na szczeblu powiatowym finał VIII Międzyszkolnego Konkursu „ Religijne i geograficzne aspekty pielgrzymek- podróży Jana Pawła II”.

Nasze gimnazjum reprezentowała drużyna w składzie: Rafał Kaczyński kl. I a, Andrzej Kaczyński kl. II b, Magdalena Ogrodnik kl. III c. W pierwszej części pisemnej młodzież rozwiązywała test składający się z 30 pytań, co pozwoliło wyłonić 5 najlepszych drużyn. Do finału zakwalifikowały się szkoły według zdobytych punktów:

I. Wysokie Mazowieckie 75p.
II. Szepietowo
III. Sokoły
IV. Rutki Kossaki
V. Czyżew

Na drugą część konkursu złożyły się kategorie:

  1. Dwa pytania o życiu i nauczaniu Jana Pawła II.
  2. Ułożenie rozsypanki wyrazowej składającej się na cytat z Pisma Świętego.
  3. Zaznaczenie na mapie świata sanktuariów, które odwiedził Wielki Polak.
  4. Rozpoznanie hymnów Światowych Dni Młodzieży, podanie miejsc i dat ich zaśpiewania.
  5. Ustalenie logo ŚDM na podstawie odsłanianych fragmentów obrazu.

Młodzież wykazała się obszerną wiedzą na temat nauczania Papieża Polaka. Musiała przy tym współpracować i wykazać się refleksem, bo niektóre zadania wykonywane były na czas.

Oprócz wiedzy gratuluję Magdzie, Rafałowi i Andrzejowi opanowania, gdyż zmagania konkursowiczów były obserwowane przez liczną publiczność, co niewątpliwie potęgowało stres. Swoją obecnością zaszczycili młodzież: wicekurator p. Wiesława Ćwiklińska, ks. Bp Tadeusz Bronakowski, Starosta Wysokomazowiecki p. Bogdan Zieliński, Wójt Gminy Sokoły p. Józef Zajkowski i szereg znamienitych gości- nauczycieli, rodziców.

Miło poinformować, że nasza Wspaniała Trójka zajęła I miejsce drużynowo, a Magda III miejsce indywidualnie.

W tym samym dniu wręczono nagrody w konkursie plastycznym „ Krakowskie spotkania młodzieży z Janem Pawłem II. Wiktoria Roszkowska z III f zdobyła I nagrodę.

Sprawdza się powiedzenie: „Więcej radości i satysfakcji daje trudne zwycięstwo”, a w obu konkursach startowali nie lada rywale.

Anna Jamiołkowska

Gratulujemy młodzieży i nauczycielom uczącym p. Annie Jamiołkowskiej i p. Małgorzacie Boreckiej. Trzymacie poziom!

Redakcja

vulcan

Ogłoszenia

  • Makulaturę zbieramy, lasy oszczędzamy! +

    Samorząd Uczniowski zachęca do oddawania makulatury! Zbiórki odbywają się w każdy piątek od godziny 7:30. Za oddawanie makulatury liczone są Czytaj więcej
  • Film "Niezwykła wizytacja" +

    Zeszłoroczni  absolwenci byli na wycieczce w Toruniu. Stała się ona doskonałą inspiracją do nakręcenia filmu w konwencji baśniowej z udziałem...samego Czytaj więcej
  • Jak się macie, Mole Książkowe?To konkursy dla Was! +

    Biblioteka znowu ma dla Was ciekawą ofertę konkursową na prawie cały rok szkolny! Czytasz? Wypożyczaj więc książki z naszej biblioteki Czytaj więcej
  • Przeczytałeś? Poleć innym! +

    Czytanie przynosi duuuuże korzyści. Jeśli Cię to nie przekonuje, wiedz, że  jest też moda na czytanie.  Chciałbyś przeczytać coś innego Czytaj więcej
  • 1

mol

biblioteka

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Obecnie stronę ogląda ...

Odwiedza nas 147 gości oraz 0 użytkowników.

Stop cyberprzemocy

stop

My na mapie

Drukuj