Bolący temat
Plan lekcji
Wykaz podr.

Ostatnio w wypowiedzi wielu dorosłych coraz częściej docierają do mnie opinie na temat gier komputerowych i portali społecznościowych. Słysząc ten temat w telewizji, jak i w codziennym życiu, zastanawiam się, czy rzeczywiście niektórzy dorośli są aż tak przewrażliwieni na punkcie Internetu i gier, czy to po prostu ja jestem aż tak przez media zdemoralizowany.

Problem mianowicie polega na tym, że obie te atrakcje popularne wśród nastolatków mają tak negatywnie wyrobioną opinię przez starsze pokolenia (oczywiście nie jest tu mowa o wszystkich), że coraz więcej niemoralnych zachowań jest zrzucanych na któryś z tych dwóch czynników. Powstają filmy, programy (np., „Trudne sprawy”), które przedstawiają historie nastolatków wyimaginowane przez producentów, żeby nie powiedzieć- wyssane z palca. Główni bohaterowie programów miewają zwykle do czynienia z Internetem lub grami. Grożą lub zabijają innych ludzi, co ma przekazać widzom, że niektóre źródła rozrywki potrafią bardzo zmienić psychikę dorastającym osobom.

Odnoszę jednak wrażenie, że wielu dorosłych podchodzi do tej sprawy zbyt poważnie i dosłownie, i w taki sposób temat „buntujących się” nastolatków staje się coraz popularniejszy w mediach i codzienności. Moim zdaniem, przesadą jest oskarżanie Internetu za jedyny powód niektórych zachowań.

Oczywiście powinniśmy mieć oczy szeroko otwarte na różne uzależnienia czy też dziwne zachowania młodszych, ale nie powinno się też bezpodstawnie krytykować mediów za wszystko, co tylko złego się wydarzy.

Obywatel San Escobar

 

Wśród dzisiejszych ludzi (nie tylko młodzieży) denerwuje mnie obwinianie wszystkich o swoje problemy i niepowodzenia tylko nie siebie. Nie skupiamy się na tym, co sami możemy poprawić, tylko wymyślamy bezsensowne wymówki. Sztandarowym przykładem jest zachowanie ucznia po otrzymaniu złej oceny: ,,ta/ten *** postawił(a) mi pałę". Nie myślimy, że jednak powinniśmy zrobić coś lepiej, albo w ogóle coś zrobić. Z takim podejściem trudno coś osiągnąć, ponieważ w życiu czyha na nas masa czynników, na które nie mamy wpływu. Dlatego dostrzegajmy swoje błędy i niedoskonałości, i starajmy się je naprawiać.

Ktokolwiek

Święte słowa! Do dziś brzmią mi w uszach słowa uczennicy, która po otrzymaniu pełnej oceny - przypuśćmy czwórki- kiedy wychodziło jej trzy plus- odwróciła się na pięcie do nauczyciela, mówiąc, że liczyła na pięć! Co to znaczy " liczyła"? Pracuje się cały rok! W ocenie końcowej liczy się systematyczność  pracy, podejście do przedmiotu, wiedza i umiejętności , a nie pusta ambicja.Dziękuję  Komukolwiek za poruszenie tego tematu. Macie czas przez wakacje, by to porzemyśleć i po prostu pracować, a nie wysuwać bezzasadne żądania. 

Redakcja

Dzisiaj  smaczek na całe wakacje, a może i na życie...Dzięki, Argusie!

Tytuł może sugerować, że chciałabym podzielić się z czytelnikami tej zakładki moją opinią o książkach. Tak nie jest, ponieważ mam na myśli coś zupełnie innego. Wydaje mi się, że ocenianie ludzi po pozorach jest szczególnie bolesne dla mnie, jak i innych młodych ludzi. Chcę wyrazić moją opinię na temat tego zjawiska i pokazać, jakie skutki może nieść za sobą taka powierzchowna ocena osób trzecich kierowana w naszą stronę.

Często przypisywane są nam tak zwane plakietki. Możemy być kujonami, palaczami, szarymi myszkami, głupimi dziewczynkami, których jedyną zaletą jest ich wygląd. Ludzie, którzy nas oceniają, robią to z ogromną łatwością. Ot tak nazywają nas głupimi, niewrażliwymi, pyskatymi bądź złośliwymi. Wystarczy jedna sytuacja, aby stać się w oczach drugiej osoby nikim. Z byle powodów zostajemy przezywani i odrzucani od grupy znajomych. Ludzie szukają wrażeń, liczą się z tym, czy im jest dobrze. Swoich prawdziwych przyjaciół porzucają na rzecz „tej elity”, „tych fajnych i popularnych”. Sytuacja, w której się wtedy znajdujemy, jako ci odrzuceni, jest efektem tej właśnie fałszywej oceny. Dla innych ludzi możemy być nudni, za mało popularni. Ale czy na pewno nie mamy nic ciekawego do zaoferowania? Myślę, że mamy, bo nie wiem, w czym jestem gorsza od tak zwanej elity. Może tym, że uchodzę za osobę niezbyt popularną, nudną, ale czy warto być „tym fajnym”? W mojej opinii to, że ktoś ma 500 lajków pod nowym zdjęciem profilowym, pali papierosy, żeby zaimponować, że robił on już wszystko, co możliwe, lub fakt, że ma się same markowe ubrania i buty, nie robi z niego gwiazdy, która może mieć wszystko i wszystkich. „Ci fajni” mimo, że mogą mieć mniej do zaoferowania, nie dają nic z siebie dla innych, są i tak „pożądani”przez grupę rówieśników. Wiele osób chce ich poznać. A te „szare myszki” dalej siedzą w cieniu, bo nie robią tego co tak zwana elita. Nie zależy im tak bardzo na fejmie i wybiciu się. Są sobą.

Teraz chciałabym powiedzieć o kujonach. Ludzie myślą, że całe życie tych ludzi to nauka, że siedzą oni w książkach dnie i noce. Tak nie jest. Oczywiście swoje oceny zwykle zawdzięczają swojej pracy i systematyczności, ale nie jest prawdą, że nie można zamienić z nimi słowa o czymś bardziej przyziemnym niż ostatnia lektura czy prace domowe. Oni mają coś do powiedzenia na wiele tematów, ale są odtrącani. Niektórzy myślą, że są od nich głupsi, że taki kujon z nimi nie porozmawia, a nawet jeśli to wyśmieje. Nic podobnego.

Kolejną „grupą” są palacze. To w sumie ciekawy temat. Zwykle są to chłopcy, którzy zgrywają rzeczywiście pozory takich silnych i zbuntowanych. Jednak oni też mają uczucia i przeżywają bolesne opinie i uwagi. Ktoś uważany jest za złego, bo znalazł się w niewłaściwym miejscu i czasie. Część osób niesłusznie jest traktowana jako ci gorsi, ludzie patrzą na nich z góry. Każdy człowiek może się zmienić nawet taki „palacz”. To, że ma towarzystwo, jakie ma, nie świadczy, że robi to, coś złego. Są też oczywiście osoby, które proszą się, żeby je złapać i przyjemnością jest dla nich uciekanie przed nauczycielami, którzy chcą ich nakryć na paleniu. Ale nie można ogólnikowo oceniać każdego takiego chłopca. Nie wszyscy są tacy źli, jak widzą ich nauczyciele czy rówieśnicy.

O szarych myszkach wspomniałam już wcześniej. Przejdę, więc do głupich, pustych dziewczynek. Ludzie mogą mówić o ich wyglądzie, zachwalać figurę. Jednak często przypisuje im się stereotypy takie jak głupia blondynka. To, że te dziewczyny są ładne nie znaczy, że nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Warto zastanowić się, czy przypadkiem nie traktujemy ich przedmiotowo. Śmiejemy się że są głupie, bo coś źle powiedziały. Jesteśmy zazdrośni i nie chcemy pozwolić, żeby ktoś był od nas lepszy. Powtarzamy opinie naszych znajomych i taka właśnie dziewczyna staje się głupia w oczach całej szkoły. Dlaczego tak jest? Dobrze tego nie wiem.Jednak na pewno trudniej przyznać się, że ktoś jest ładną, miłą dziewczyną, godną poświęcenia jej czasu, bo zwyzywać ją może każdy, kto ją zna albo nawet i nie.

Oczywiście są jeszcze inne osoby w szkolnym społeczeństwie. Oceniamy je wszystkie bezpodstawnie. Przekazujemy kolejnym osobom najnowsze plotki, bo czemu nie. Zawsze lepiej się śmieje z kogoś niż z samego siebie. Ludzie, którzy są powierzchownie oceniani, z pewnością źle to znoszą. Prawdopodobnie takie uwagi na ich temat, które nie są zawsze prawdą, mogą obniżać ich poczucie wartości. Ja, inni uczniowie i nauczyciele przypisujemy ludziom plakietki. Traktujemy ich bardzo niesprawiedliwie.

Podsumowując, mam wrażenie, że każdy z nas powinien się dłużej zastawić, nim kogoś oceni. Zastanówmy się, czy przypadkiem nie zostaliśmy potratowani równie niesprawiedliwie jak ktoś, komu zaraz przypiszemy plakietkę.

Argus

 

 Często słyszy się o kompleksach nastolatków. Każdy człowiek je posiada. Odczuwa je bardziej dotkliwie lub potrafi się z nimi pogodzić. Najczęstszymi kompleksami nastolatków są: ich obecna figura, wzrost, brak znajomych oraz nieśmiałość. Problem ten staje się coraz bardziej poważny. Jeżeli nie zareagujemy w odpowiednim momencie,  może dojść do najgorszego. Ale jak się przed tym bronić ? Czy są jakieś sposoby,  aby osobom w moim wieku zaczęło podobać się ich życie towarzyskie oraz wygląd ?

Przede wszystkim osoby te muszą same tego chcieć. Muszą chcieć zmienić swoje życie na lepsze. Do wszystkiego trzeba czasu. Nie pozbędziemy się kompleksu w tydzień. Musimy uzbroić się w cierpliwość, aby dojść do celu. Pozbyć się kompleksu. W przypadku braku akceptacji swojego ciała – uzyskać wymarzoną sylwetkę, a przy braku znajomych czy nieśmiałości- otworzyć  się na świat.

 A oto kilka rad, jak pozbyć się kompleksów:

  1. Skoncentruj się na twoich dobrych stronach.
  2. Zwizualizuj swoje lęki i przemyśl, jak sobie z nimi poradzić.
  3. Nie porównuj siebie z innymi.
  4. Poczytaj o swoim problemie.
  5. Zacznij otwierać się na ludzi ( dołącz do grupy kolegów w klasie).
  6. Każdego dnia przed snem zapisuj sobie na kartce, co miłego cię spotkało .
  7. Jeżeli metody z Internetu, książek oraz silna wola zawiodą, pójdź do psychologa- on na pewno Ci pomoże.

Pamiętajmy, że kompleksy wpędzają nas w niskie poczucie własnej wartości, psują samopoczucie i uniemożliwiają czerpanie radości z życia. A przecież nie ma ludzi idealnych! Otwierajcie się na świat i czerpcie radość z życia!

M.M.

W dzisiejszych czasach problemem jest wszystko. Poczynając od koloru włosów i ubioru, a kończąc na charakterze człowieka. Cały czas przymuszani zostajemy przez społeczeństwo, aby przystosować się do jego środowiska. Właściwie to większość z nas nie jest sobą - jest grupą. Dopasowywanie się na siłę szkodzi i to bardzo. Szczerze mówiąc, zatracamy swoją osobowość. Dzieje się tak często u młodzieży w naszym wieku. Nie wiem, czy spowodowane jest to tak dużą chęcią na atencję, ale muszę przyznać, że jak na moje nie jest to nic dobrego. Dziwną rzeczą jest również udawanie sierotki pokrzywdzonej przez los czy wielkiego bohatera, który w każdej chwili mógłby udusić hydrę.

Bez przesady, bądźmy sobą. Nic nie usprawiedliwia nas za nasze czyny. Również usprawiedliwianie się swoim losem,to nie usprawiedliwianie. Ciągły płacz i lament nad swoją osobą jest również fatalny.
Nie poddawajcie się i nie rezygnujcie z niczego tylko z powodu pojedynczych ludzi czy sytuacji.

Vendetta

W dzisiejszych czasach wielu ludzi – zarówno młodzieży jak i dorosłych- boryka się z tzw. hejterstwem w Internecie. Jest to problem dobrze znany wszystkim, którzy korzystają z jakichkolwiek mediów społecznościowych. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Czasem głupie odzywki i tak naprawdę nieśmieszne żarty kierowane w czyjąś stronę mogą skutkować złym samopoczuciem, kompleksami, a nawet depresją u ofiar takiego zachowania. W tym przypadku, mówię tutaj głównie o nastolatkach, którzy bardzo często mają całkowicie inny pogląd na świat, na ludzi ich otaczających i inne do nich podejście. Czasem nawet same myśli potrafią wywołać u nich „doła”. Tutaj mogę sam wypowiedzieć się na ten temat, bo mam takich znajomych, którym zdarza się mieć takie pesymistyczne podejście do całego świata. Dlatego uważam, że hejtowanie zdecydowanie utrudnia życie takiemu młodemu człowiekowi.

Śmieszne jest to, że typowi „hejterzy” sami zwykle nie są idealni. Myślę nawet, że szydzenie z innych jest skutkiem ich chęci wyżycia się na kimś słabszym.

Sam nie mam takiego problemu, nie jestem człowiekiem kłótliwym i staram się nie mieć wrogów, ale gdy widzę, że ktoś bezpodstawnie stara się uprzykrzyć życie drugiej osobie, wiem, że powinienem zareagować. Nie siedzę cicho, bo mimo że zwykle nie wpadam w żadne konflikty, nie potrafię też się nie odzywać i udawać, że wszystko jest w jak największym porządku.

Co powinniśmy zrobić? Jak mamy się do tego odnosić? Uważam, że nie jest trudno stanąć w czyjejś obronie. Wystarczy mieć w sobie trochę empatii i nie bać się odezwać. Takie zachowanie powinno być przez nas ograniczane i powstrzymywane. Nawet przez zwykłe: „Odczep się od niej/od niego.” Nie jest to taki wielki wysiłek, a jednak potrafi chociaż trochę podnieść kogoś na duchu. Ludzie potrzebują czuć się wspierani, niesamotni. Tym, którzy uważają inaczej, radzę postawić się w sytuacji takiego poszkodowanego.

Chociaż większość ludzi powie teraz, że jest przeciwko takiemu traktowaniu ludzi, hejterstwo szerzy się na prawo i lewo w mediach… i nie tylko. Wszyscy w teorii wiedzą, że należy pomagać innym, ale kiedy nadarzy się okazja na udzielenie wsparcia, nikt nie jest na tyle śmiały, aby zrobić jakikolwiek ruch. Zwykle, gdy ludzi coś nie dotyczy, po prostu nie zwracają uwagi albo dają sobie spokój. Może czas najwyższy to zmienić, pokazać, że nie jesteśmy obojętni i nie toczyć wojen z innymi?

Mam nadzieję, że ludzie zaczną myśleć o innych i hejtowanie w Internecie przestanie być codziennością.

Obywatel San Escobar

A czym takim jest krytyka? Przecież to zwykły hejt! Przecież wypominanie ci twoich błędów zawsze jest problemem! Jesteśmy tacy idealni i nieomylni, że każda krytyka jest przez nas odrzucana. Co z tego, że może być jak najbardziej trafna! Co to będzie cię obchodzić? Przecież inna osoba nie może ci powiedzieć, co robisz źle!

Wcale z ludźmi nie jest tak, że zdają sobie z czegoś sprawę dopiero po czasie. Ostatnio przeczytałem pewną dość śmieszną rzecz, którą wymyślił sobie jakiś człowieczek najwidoczniej bojący się  oceny swoich wad. Twierdził on bowiem, że nie istnieje podział na krytykę zwykłą i krytykę konstruktywną, a każda z nich jest negatywna, więc trzeba ją tępić.

Jednak podkreślił bardzo ważną rzecz - odbiorcę. To wszystko zależy od niego i jego chęci, bowiem każdą krytykę można przeanalizować i coś z niej wyciągnąć. Jak wszyscy wiemy, krytyka to próba wpłynięcia na daną osobę bądź jej opinię. Może powodem jest nasze odmienne zdanie, a może zwykła troska o daną osobę. Szczerze mówiąc, nie wiem. Wszystko zależy od osoby adresującej takową opinię. Nie, w poprzednim zdaniu się nie pomyliłem. Krytyka to dalej opinia. Między hejtem a krytyką jest bardzo cienka granica, którą wyznacza nasza intencja. Krytyka ma na celu uświadomienie osoby co do jej problemu, a hejt ma za zadanie sprawić jej przykrość. Proszę nauczcie się odróżniać te rzeczy, to bardzo ważne.

Eren

 

Ogłoszenia

  • Film "Niezwykła wizytacja" +

    Niedawno trzecioklasiści byli na wycieczce w Toruniu. Stała się ona doskonałą inspiracją do nakręcenia filmu w konwencji baśniowej z udziałem...samego Czytaj więcej
  • Szkolny zestaw programów na rok szk. 2017/2018 +

    Tutaj znajdziesz szkolny zestaw programów obowiązujacy w roku szkolnym 2017/2018 Czytaj więcej
  • Dni wolne od zajęć dydaktycznych +

    Dni wolne od zajęć dydaktycznych w Szkole Podstawowej nr 2 30 października 2017 r. 31 października 2017 r. 18, 19, Czytaj więcej
  • 1

mol

biblioteka

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Obecnie stronę ogląda ...

Odwiedza nas 68 gości oraz 0 użytkowników.

Stop cyberprzemocy

stop

My na mapie

Drukuj