Aktualności
Plan lekcji
Wykaz podr.

Od 27 maja do 5 czerwca 2016 r. czyli całe 10 dni 49 gimnazjalistów z różnych klas pod opieką pań: Katarzyny Bartłomiejczuk, Joanny Ścisłowicz, Moniki Dołęgowskiej i Luizy Borawskiej było na wycieczce we Włoszech. Program olśniewał bogactwem, bo zwiedziliśmy Wenecję, Padwę, Florencję Pizę, Rzym i Asyż, a odpoczywaliśmy w Rimini. Oprócz Czech i Austrii, które widzieliśmy z okien autokaru wieczorem lub nad ranem, odwiedziliśmy 3 państwa: Włochy, San Marino i Watykan. Przejechaliśmy przez urozmaicone krajobrazowo i kulturowo regiony państwa na Półwyspie Apenińskim: Wenecję Euganejską, Toskanię, Umbrię, Lacjum... Podziwialiśmy śródziemnomorską roślinność , górzyste ukształtowanie terenu (Alpy, Apeniny), a nade wszystko dotknęliśmy dorobku kulturowego ludzkości - architektury, malarstwa i rzeźby. Spotkaliśmy się ze świętymi liczne upamiętnionymi na włoskiej ziemi. Uczestniczyliśmy w życiu współczesnych Włochów, posiadując w restauracyjkach, obserwując obchody świąt religijnych i państwowych i biegnąc ulicami zatłoczonych miast. Ciekawi jesteście szczegółów? Zapraszamy do lektury.

 

 

Jedzenie...

Pasta, pasta, pasta, czyli makaron na pierwsze obiadowe danie. Ugotowany al dente z różnymi odmianami sosu pomidorowego lub carbonara, lub zapiekany z serem. Codziennie, ale nie do znudzenia. Pizza- tradycyjna trójkolorowa jak flaga Włoch - margerita - lub z przeróżnymi dodatkami. Na cienkim chrupiącym spodzie z ogromną ilością mozzarelli. Mniam!!! Śniadanie proste bardzo: rogaliki, dżem, nutella, płatki i talerz z żółtym serem i wędliną, bo nasze śniadania były wzmocnione. Wielką furorę robiły zapakowane grzanki. Niektórzy takie „racje żywnościowe” pakowali do kieszeni w sporej ilości, choć z bufetu szwedzkiego nie można nic wynosić. W czasie wolnym lody w najrozmaitszych smakach. W restauracyjkach smakowite owoce morza z risotto, ryby, mięsa - wszystko pachnące, że aż ślinka ciekła. Cóż, żołądki jednak i portfele mają ograniczoną pojemność , więc nie wszystkiego dało się spróbować. Do picia woda - na stołach, w fontankach na ulicach, w źródle piękności... Nikt nie cierpiał z powodu pragnienia.

 

Zabytki

Kto dociekliwy, niech popatrzy na zdjęcia. Dokonamy pewnych uogólnień. Widzieliśmy gotycką Wenecję, średniowieczny Asyż, renesansową Florencję i barokowy Rzym. Oczywiście wszędzie (prócz Wenecji) pojawiały się zabytki ze starożytności - dowód ciągłości kultury i jej silnych korzeni. Każdego urzekało coś innego. Koloseum poraża wielkością i świadomością istnienia ogromnej areny- miejsca kaźni tylu istnień ludzkich. Dziewczyny wzdychały przy fontannie di Trevi, marząc o poprawieniu urody za sprawą źródełka młodości, chłopaki obserwowali wyścigowe gondole na weneckich kanałach. Prawie każdego zachwyciły różowawe mury Asyżu z krętymi wąskimi uliczkami i schodkami z mnóstwem urokliwych zaułków ozdobionych czerwienią i fioletem kwiatów. Nie mówiąc o budowlach w Pizie na Placu Cudów, ogromnej marmurowej trójkolorowej Bazylice we Florencji z kopułą Brunelleschiego czy Watykanie z kolumnadą Berniniego, Bazyliką św. Piotra z kopułą zaprojektowaną przez samego Michała Anioła. Jeszcze Bazyliki św. Jana na Lateranie, Matki Bożej Śnieżnej, św. Pawła za murami... wyliczać można by dłuuuuugo! A pałac dożów w Wenecji? Bazylika św. Marka, w której na próbę włączono światła (jakby dla nas!), rozświetlając złoto sklepień i wprawiając nas w osłupienie? A urokliwe pałace rozproszone w całym mieście zwłaszcza przy Grand Kanale? Nie można wszystkiego wyliczyć... Nie da się...

 

Artyści

Michał Anioł, Rafael Santi, Leonardo da Vinci, Dante, Collodi, Canova, Bruneleschi, Donatello, Bernini, Girlandalo, DonatellO, Giotto... tu też lista się nie kończy… Kaplica Sykstyńska, rzeźba Dawida, Grupy Laokoona, freski w bazylice św. Franciszka, anioły Canovy, Pieta Michała Anioła... na samo wspomnienie ogarnia radość, że tyle zobaczyliśmy. Otarliśmy się o dzieła Wielkich, byliśmy świadkami ich geniuszu! A wiedzieć można ,że wielkość Michała Anioła objawiła się, kiedy artysta miał niewiele lat. Poruszająca Pieta - miłość powstała, kiedy artysta liczył sobie lat 24! Takie piękno rzeźbiarz zakuł w marmurze, a sam...nie mył się przez całe życie. Cóż, swoim pięknem nie zachwyciłby współczesnych dziewczyn.

 

Święci

Ziemia włoska wydała lub stała się domem dla wielu świętych uznanych przez kościół. Modliliśmy się w miejscach związanymi ze św. Antonim Padewskim (choć nie urodził się w Padwie), św. Franciszkiem, św. Klarą, św. Ritą, św. Agnieszkami, św. Pawłem, św. Piotrem, św. Janem Pawłem II i wieloma świętymi papieżami , których wizerunki umieszczone zostały na sklepieniu Bazyliki św. Pawła za murami. Weszliśmy na kolanach na święte schody przywiezione z Jerozolimy przez św. Helenę. pochyliliśmy czoła przed grobem św. Jana Pawła II. Była sposobność na modlitwę. Nawet widzieliśmy procesję Bożego Ciała w niedzielę w Pizie- Włosi przenieśli to święto, by móc pracować w czwartek.

 

Audiencja na placu św. Piotra

Ogromnego duchowego przeżycia doznaliśmy podczas środowej audiencji u papieża Franciszka. Miło było usłyszeć nazwę naszego gimnazjum padającą w przedstawieniu grup uczestniczących w audiencji. Papież przejechał tuż obok nas. Wywalczyliśmy pierwsze miejsca w sektorze po szaleńczym biegu po dobre miejsca. Śmieszne to i zrozumiałe zarazem. Emocje wzięły górę i mimo pouczeń, by na Placu zachowywać się godnie, każdy wyciągał nogi, by być bliżej barierek. Papież wygląda inaczej niż w telewizji i na zdjęciach. To drobny mężczyzna, szczupły, średniego wzrostu. Z jego twarzy emanuje dobro. W tym dniu czytana była Ewangelia św. Łukasza i Ojciec Święty wygłosił bardzo mądre , choć dla niektórych zapewne niewygodne, kazanie. Mówił o faryzeuszach i celniku, o ich mniemaniu o sobie i gotowości na spotkanie z Bogiem. Ojciec święty wielokrotnie napiętnował arogancję i hipokryzję- przymioty, którymi współczesny człowiek nie może się chlubić, a które widzi się na co dzień.

 

Tradycje

Włosi kojarzą się z dolce far niente - słodkim nicnierobieniem. Pilotka mówiła, żew związku z kryzysem to się trochę zmieniło. Włosi pracują. Sporo pracują i dbają o swoje interesy. Wszystko kosztuje.

Pani pilot Joanna mówiła o silnym zróżnicowaniu między regionami Włoch, a nawet animozjach między nimi. Warto wiedzieć, że Włosi są przywiązani mocno do swoich rodzin, potem miast i regionów. Dopiero na końcu utożsamiają się z państwem. Florentyńczycy kłócą się ze Sjeną o Dantego, Umbria nie przepada za Toskanią.... Każdy z nich ma swoje tradycje i zwyczaje. Na przykład we Florencji nieuczciwi kupcy poddawani byli dotkliwej karze „ kulato/ kulatoni”, ale była tak drastyczna, że jej wam nie opiszemy.

My w Panteonie niemalże zapoczątkowaliśmy nowy zwyczaj- przechodzenie w korowodzie pod parą rąk. Nasza grupa w ten sposób, robiąc „ bramkę” przeliczała się, co wzbudziło zainteresowanie turystów, sądzących, że to jakiś zwyczaj... Innym razem, kiedy byliśmy przy „ ustach prawdy”, pojawiła się nazwa „paszcza szczęścia”... Grunt to coś przekręcić w natłoku myśli i skojarzeń!

Tradycją dostępną, niestety, tylko dla opiekunek był pobyt w historycznej kawiarni Antico Caffe Greco, w której spotykała się emigracja polistopadowa: Mickiewicz, Słowacki,Norwid potem Sienkiewicz, a współcześniej Parandowski czy Miłosz oraz elita artystyczna całej Europy: wielcy pisarze np. Goethe, Byron, Stendhal ,malarze np. Gierymscy, kompozytorzy Wagner, Liszt, Mendelson. Kawa wypita ze świadomością takiego duchowego towarzystwa smakuje wybornie, choć kosztuje? Nieważne.

 

Stary i nowy Rzym

Włosi, jak inne nacje, na dorobku dawnych pokoleń budowali nowe formy architektoniczne. Pierwsza bazylika papieska powstała na miejscu ukrzyżowania św. Piotra z inicjatywy Konstantyna Wielkiego, który zalegalizował chrześcijaństwo, i stała prawie 1000 lat! Potem pojawiły się różne zawirowania dziejowe, różne pomysły architektoniczne i Bramante- zwany protekcjonalnie „Ruinante” przebudował dawną bazylikę na kształt obecnej z kopułą projektowaną przez Michała Anioła. Ścisłe centrum Rzymu okala 19 km murów aureliańskich. Tam znajdziecie pozostałości akweduktów, forów, cyrków. Stare budowle wykorzystywane są jako elementy budowy nowych, ale nie nowoczesnych. Rządzi tu idea historyzmu. Na przykład na podwalinach cyrku, gdzie umęczona została święta Agnieszka, zbudowany jest nowy obiekt, a ślady cyrku upamiętnione.

Ciekawym pomysłem wydaje się cała nowoczesna dzielnica Rzymu EUR - zbudowana na światową wystawę przez Mussoliniego. Tam jest kwadratowe Koloseum i unowocześniona bazylika św. Piotra. Wyraźna korespondencja sztuk i epok, która robi wrażenie.

 

Życie towarzyskie...

kwitło w autokarze, na noclegach i w czasie wolnym. Niektórzy podczas wykładu przewodników wyłączali się( dosłownie, bo mieliśmy słuchawki), cóż- mniej się dowiedzieli. W autokarze było spanie (blisko 21 godzin jazdy z małymi przerwami!), jedzenie, śpiewanie, gra w karty i rozmowy różnego kalibru. I oglądanie, oglądanie, fotografowanie, fotografowanie do skrętu szyi, tak żeby niczego z atrakcji nie uronić. Nawet tęcza przed nami się pojawiła, nawet róże w winnicach północnych Włoch zachwyciły swym pięknem. Cudowne toskańskie miasteczka na wzgórzach porośniętych winogronami, cyprysami, rzymskie sosny –pinie przy starożytnych drogach via Appia, via Flaminia, autostradzie Słońca i via Aurelia ... Qvo vadis wycieczko z Wysokiego?- zdawał się pytać kościół Qvo vadis w drodze do katakumb św. Kaliksta... To tam, gdzie pojawił się zmartwychwstały Chrystus, zatrzymując Piotra uciekającego z Rzymu.

Wieczorami po kolacji spotkania ze znajomymi, pakowanie, oglądanie zakupów, leczenie drobnych dolegliwości. Cisza nocna o 23 (czytaj- 1:30), pobudka raczej ok. 6, by zdążyć ze wszystkim. Nocowaliśmy w trzygwiazdkowych hotelach w Stra, Montecatini Terma, Ancio, Rimini. Nad wzburzonym surowym Morzem Tyrreńskim i nad ciepłym, przyjaznym do kąpieli i plażowania Adriatykiem. Bajka.

 

Rośliny

Śródziemnomorskie. Laury- wawrzyny w naturze jako żywopłoty, rozmaryn jako krzew ozdobny, różnokolorowe oleandry przy drogach, figi z malutkimi owockami, srebrzystoszare oliwki, kwitnące czerwono-pomarańczowo granaty, fioletowa lawenda, dostojne pinie, strzeliste cyprysy, winogrona, palmy, drzewiaste juki, kwiaty i liście akantu będące inspiracją do rzeźb głów kolumn. Co jeszcze nas zachwyciło? Dopisujcie, prosimy.

 

Pogoda...

dopisała, choć na warunki włoskie było trochę chłodno. Nam ludziom z północy temperatura 23-28 stopni odpowiadała na zwiedzanie. A podczas plażowania ostatniego dnia zagrzało mocniej i niektórzy dotkliwie zaróżowili swoje ciała. We Florencji popadywało, ale po deszczu ulice pięknie zalśniły- umyte i świeże. Przy okazji niektórzy dali zarobić Senegalczykom, którzy wyrastali z parasolkami i płaszczami przeciwdeszczowymi lub z selfiestickami jak grzyby po deszczu. Targowaliśmy się, więc nazywali nas „polską mafią”.

 

Język

Język włoski jest przyjemny dla ucha, melodyjny i łatwy do zrozumienia. Dodatkowo Włosi przez intonację i gestykulację wyrażają swoje emocje, więc łatwo było zorientować się , co mówią. Nie zmienia to faktu, że wypadałoby się nauczyć kilku sformułowań, by odróżnić choćby "bella ragazza” od „porca miseria”. Słuchaliśmy w autokarze włoskich piosenek i niektóre słówka znamy.

 

Podsumowanie projektu

Na zakończenie zwiedzania odbył się konkurs wiedzy o zabytkach, kulturze, roślinności, ukształtowaniu terenu Włoch i obyczajowości mieszkańców. Nagrody były symboliczne, ale jaka satysfakcja z wygranej!

I miejsce zdobyły Nina Milewska z II b i Magda Buczyńska z III d

II – Juliusz Zagdański z III a

III- Maksymilian Perkowski z III a i Mikołaj Perkowski z II c

IV- Ania Wojciechowska z I c

V-Kuba Kwiatkowski z I c

VI- Gabrysia Jabłońska z I c i Sylwia Stypułkowska z III e

Gratulujemy! Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo Wasza wiedza została wzbogacona! Poglądowo, na miejscu, więc miejmy nadzieję – na trwałe.

 

Podziękowania

Dziękujemy pani Katarzynie Bartłomiejczuk za zorganizowanie tej włoskiej przygody, a wszystkim paniom za troskę, życzliwość i opiekę. Pani pilot Joannie zaś za świetną organizację wyjazdu, przekazaną wiedzę, niezawodność i... włoskie piosenki i rozmówki.Trzem panom kierowcom za bezpieczną jazdę. Dyrekcji za pozwolenie na przeprowadzenie tego rozwijającego projektu. Rodzicom za zgodę na wycieczkę, sfinansowanie wyjazdu i kieszonkowe. Sobie zaś za wspaniałe towarzystwo.

 

Uczestnicy projektu we Włoszech

Ogłoszenia

  • Film "Niezwykła wizytacja" +

    Niedawno trzecioklasiści byli na wycieczce w Toruniu. Stała się ona doskonałą inspiracją do nakręcenia filmu w konwencji baśniowej z udziałem...samego Czytaj więcej
  • Szkolny zestaw programów na rok szk. 2017/2018 +

    Tutaj znajdziesz szkolny zestaw programów obowiązujacy w roku szkolnym 2017/2018 Czytaj więcej
  • Dni wolne od zajęć dydaktycznych +

    Dni wolne od zajęć dydaktycznych w Szkole Podstawowej nr 2 30 października 2017 r. 31 października 2017 r. 18, 19, Czytaj więcej
  • 1

mol

biblioteka

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Obecnie stronę ogląda ...

Odwiedza nas 115 gości oraz 0 użytkowników.

Stop cyberprzemocy

stop

My na mapie

Drukuj